MOLE KSIĄŻKOWE

Dziwne losy Doris Lessing

Mógł sobie Tetmajer krzyczeć: Evviva l’arte! Niech żyje, oczywiście. Tyle, że bez Nobla ten żywot bywa krótki. I kończy się w koszyku „po 5 zł”.

Zaczęło się od Doris Lessing. Od tamtego czasu Doris Lessing jest trendy. Jazzy właściwie, bo trendy już nie jest trendy. A Doris Lessing jest. Jazzy rzecz jasna, bo przecież absolutnie nie trendy. Konia z rzędem temu kto pamięta jak na polskim rynku dostępne były tylko dwie jej powieści. Skromnie wydane, wstydliwie upchnięte w serii określonej przez Pana z Księgarni jako „taka tam babska pisanina…”. Przecenione na 5 zł sztuka. Ale to było przed Noblem. Po Noblu – jak jest każdy widzi. Doris Lessing rządzi. I gdy kupuję „Mrowisko” Pan z Księgarni z uznaniem kiwa głową, bo – wiadomo – Doris Lessing wielką pisarką jest. Bez wątpienia. Tak jak Orhan Pamuk wielkim pisarzem jest. I J.M. Coetzee. I Mo Yan, którego mogłam mieć za 9,50, gdyby tylko antykwariat nie był już zamknięty. Dzień później ta sama książka kosztowała 30 zł. Niecała doba, Nobel, a wartość chińskiego pisarza podskoczyła o 20,50. Teraz przed szansą stoi Jhumpa Lahiri, brytyjska pisarka indyjskiego pochodzenia, która znalazła się na „krótkiej liście” Man Booker Prize. Także Chinua Achebe i Haruki Murakami, wymieniani jako kandydaci do literackiej Nagrody Nobla. Dla tego ostatniego Nobel może oznaczać nie tyle wydawniczy sukces, co uwolnienie się od łatki maszyny do pisania dla japońskich gospodyń domowych.

Szkoda jednak, że trzeba było dopiero Nobla, żeby wybitni pisarze zaistnieli w świadomości polskich wydawców…. Ale czego ja się czepiam? Wszyscy dostali to czego pragnęli: czytelnicy wiedzą co kupować, wydawcy- co drukować. I tylko Pana z Księgarni mi żal. Pewnie już, biedaczysko, na tegoroczną noblistkę typuje Barbarę Cartland. Jakby nie patrzeć to przecież także „babska pisanina”…

Reklamy

3 myśli na temat “Dziwne losy Doris Lessing

  1. Trafna obserwacja, najbardziej podoba mi się przemiana wewnętrzna jaka dokonała się w Panu z Księgarni:). Kiedyś wydawnictwo Muza miało serię książek, literatury hiszpańskiej. Teraz są w koszu po 5 PLN, Ciekawe kiedy wejdą na półkę Najlepsza Powieść, Kanon, Rzecz Konieczna do Przeczytania:).

    P.S. Mam wrażenie, że nie kupujesz książek w Empikach:), jeśli nie to jest nas dwoje:)

    1. Nie kupuję 🙂 nie przepadam za sieciówkami – mam absolutnie staroświeckie przekonanie, że sprzedawcy w księgarni powinni znać się na swojej pracy i wiedzieć o książkach co nieco 😛 a w Empiku zazwyczaj jest tak:
      – poproszę przewodnik po Damaszku
      – Damaszek? Damaszek? Nie ma takiego kraju…
      Cóż, niby racja, nie ma takiego kraju 😛
      A co do Muzy – ach, uwielbiałam tę serię, wszystkie powieści Isabel Allende i Marqueza mam właśnie z niej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s