KSIĄŻKI

Superman w wilczej skórze: „Dar wilka” Anne Rice

Anne Rice znowu w formie. Po niezbyt udanych eksperymentach z literaturą quasi religijną, pisarka wróciła do tego, co wychodzi jej najlepiej: gotyckiej opowieści o bestii o ludzkim sercu. Mam ochotę wyć z radości. Niekoniecznie do księżyca.

Reuben to typowy amerykański złoty chłopiec. Przystojny, wykształcony, z bogatej rodziny. Traktowany przez rodziców i narzeczoną niemal jak pół bóg, ale jednocześnie niedoceniany. Pragnienie udowodnienia, że za ładną buzią kryje się intelekt i talent literacki, prowadzi Reubena do posiadłości Nideck – położonej na odludziu, wśród sekwojowej puszczy. Napadnięty i pogryziony przez tajemniczą bestię, Reuben stopniowo sam ulega przemianie w człowieka – wilka. Jego nowa natura, po części zwierzęcia, po części człowieka, fascynuje chłopaka, i przeraża jednocześnie.

Wiekowa rezydencja, ukryte pokoje, rodzinne tajemnice. Bestia o dwoistej naturze, upajająca się swoją zwierzęcością, i próbująca zachować resztki człowieczeństwa. Brzmi znajomo? Jak najbardziej. Dar wilka to sprawnie zrealizowany schemat, który znamy z poprzednich powieści Anne Rice. Zamieniając wilkołaka na wampira, lub czarownicę mielibyśmy Kroniki wampirów bądź Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair. Ale też autorka nie kryła, że historia Reubena jest jej powrotem do literackich korzeni. Schematyczność i odrobinę przewidywalności można więc wybaczyć, zwłaszcza gdy jest się tak wyposzczonym jak ja, po niezbyt udanym okresie w życiu twórczym autorki. Po słabej opowieści o Jezusie z Nazaretu, i fatalnej Pokucie Anne Rice porzuciła nachalne kaznodziejstwo, i kwestiami religijnymi zajęła się subtelnie i delikatnie. Nie ma w Darze wilka taniej metafizyki w stylu zabójcy działającego na zlecenie anioła. Jest za to, stały motyw w twórczości pisarki, czyli dychotomia dobra i zła, oraz problem człowieczeństwa i jego granic. Bóg jest stale obecny w życiu Reubena, podobnie jak pragnienie, aby jego wilkołaczy żywot miał głębszy, metafizyczny sens. Chłopak nie walczy ze swoją wilczą naturą, wręcz przeciwnie, akceptuje ją i czerpie z niej zmysłową wręcz rozkosz. To czego pragnie najbardziej, to jednak zachowanie ludzkiej cząstki siebie i nie przemienienie się w bezmyślną, krwiożerczą bestię.

DSC_0388 ok
fot. Blanka Katarzyna Dżugaj

Schematyczność dała też o sobie znać przy konstruowaniu postaci. Para szalonych rosyjskich (a jakże!) naukowców, i eteryczna Laura, są sztuczni do bólu. Białowłosa Laura, która bez strachu oddaje się potworowi, przypomina bardziej disnejowską Bellę, niż realną kobietę. Reuben to, z kolei, taka sama ciapa jak wampir Louis, i niestety, brakuje u jego boku postaci tak pełnokrwistej jak Lestat. Wilkołak Feliks, wraz z grupą przyjaciół, i młody wilczek Stuart, pojawiają się dopiero na końcu książki. O ile więc, moje przewidywania się spełnią, będziemy się mogli nimi nasycić dopiero w kolejnych tomach. Mimo to Dar wilka posiada ów niesamowity, mroczny klimat wszystkich opowieści o wampirach i czarownicach pióra Anne Rice. Autorka mistrzowsko kreuje atmosferę nie tyle grozy, co tajemnicy, oczekiwania i niezwykłości. Być może dzieje się tak dzięki świetnym opisom tajemnic starego domu, i sekwojowej puszczy nocą. A także dzięki niesamowitemu wczuciu się autorki w zwierzęcą naturę swoich bohaterów.

To, czego nie mogę, natomiast wybaczyć to pozbawienie wilkołaczej egzystencji pierwiastka magicznego. Nie przeszkadza mi, że ludzie-wilki to nie bezmózgie, dzikie bestie. Pomysł, by atakowały wyłącznie złoczyńców nawet mi się podoba, w końcu skoro Anne Rice zrewolucjonizowała wizerunek wampira, dlaczego nie miałaby odmienić także życia wilkołaków? Ale brak wycia do księżyca i przemiany przy jego pełni? Wilkołaki jako efekt mutacji genetycznej, a nie istoty magiczne? Tego moja fundamentalistyczna dusza już nie akceptuje. Niemniej jednak Dar wilka jest pozycją obowiązkową dla każdego fana Anne Rice. W powieści tej znajdą wszystko co kochali w twórczości amerykańskiej pisarki. Będzie też ona świetną odtrutką na kilka ostatnich dzieł Anne Rice.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s