KSIĄŻKI

Simran Singh na tropie: „Świadek nocy” i „Źródła miłości” Kishwar Desai

Kishwar Desai przeprowadza rachunek sumienia indyjskiego społeczeństwa. W swoich powieściach piętnuje przemoc wobec kobiet, patriarchalne tradycje, korupcję oraz nadużywanie władzy przez policję. Jej Świadek nocy i Źródła miłości to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce odkryć nieznane strony indyjskiej kultury. Nawet jeśli są to ciemne strony.

Jeśli wyobrażacie sobie czasem stereotypową indyjską kobietę z pewnością nie myślicie o Simran Singh. To 40-letnia panna, która małżeństwo, ku rozpaczy swej matki, traktuje jako ostatnią z listy „rzeczy do zrobienia”. Co innego romanse – tu Simran zachowuje znacznie mniejszą powściągliwość. Matka Simran nie ustaje w poszukiwaniach idealnego, albo przynajmniej akceptowalnego – z uwagi na podeszły wiek przyszłej narzeczonej – kandydata na męża dla córki, ona sama jednak woli pomagać dzieciom odrzuconym przez społeczeństwo. Panna Singh jest bowiem pracownicą społeczną i swoją pracę traktuje jak pasję. Simran jest bohaterką dwóch wydanych w Polsce powieści Kishwar Desai, indyjskiej pisarki, dziennikarki i publicystki. Pochodząca z Pendżabu autorka nie bez powodu określa swoje książki jako thrillery społeczne. Kryminalna intryga, choć sprawnie nakreślona i zrealizowana, stanowi bowiem tylko pretekst do przeprowadzenia wiwisekcji współczesnego indyjskiego społeczeństwa. Kishwar Desai nie boi się wyciągać na światło dzienne spraw, które większość mieszkańców Indii najchętniej zamiotłaby pod dywan. Śmiało i zdecydowanie wskazuje i piętnuje problemy, które zatrzymują Indie w rozwoju, zarówno ekonomiczne jak i społeczne. Problemów tych jest całkiem sporo, a Simran ma ręce pełne roboty.

Przebojową pracownicę społeczną poznajemy w powieści Świadek nocy, gdy podejmuje się opieki nad Durgą, czternastolatką oskarżoną o zamordowanie członków własnej rodziny. Simran udaje się dotrzec do zamknietej w sobie, tkwiącej w szponach szoku pourazowego nastolatki. Powoli rekonstruuje wydarzanie z dnia morderstwa, a także historię życia Durgi. Historię przerażającą i obnażąjącą prawdę o świecie, w którym narodziny dziewczynki stanowią nieszczęście dla całej jej rodziny. O ile w ogóle do narodzin tych dochodzi… Od kilkudziesięciu lat Indie borykają się bowiem z problemem selektywnej aborcji i zabójstw dziewczynek, często tuż po narodzeniu. Wystarczy nie dać dziecku jeść, nie zaszczepić, przytrzymać poduszkę na buzi. I po problemie. Najlepiej jednak nie marnować 9 miesięcy i zdrowia kobiety, która może urodzić syna. Wydaj 500 rupii teraz, aby zaoszczędzić 50 tysięcy w przyszłości – tak brzmi hasło reklamowe wielu indyjskich klinik, które w ten sposób zachęcają do wykonywania badań prenatalnych. Badań, które mają ustalić nie stan zdrowia płodu, lecz jego płeć i ewentualnie doprowadzić do aborcji. Usuwane są, rzecz jasna, płody żeńskie. W kulcie męskości nie chodzi nawet o przeświadczenie o wyższości mężczyzny nad kobietą, o potrzebę ochrony jaką starym rodzicom da męski potomek. Chodzi wyłącznie o pieniądze. Dziewczynka to inwestycja, która nigdy się nie zwróci – już od dnia jej narodzin rodzice muszą gromadzić pieniądze i dobra na posag. Kilka córek może zrujnować biedną, chłopską rodzinę. Nie ma znaczenia fakt, że już Mahatma Gandhi piętnował praktykę posagu, i że jest ona formalnie zabroniona od 1961 roku. Indyjskie prawo wydaje się bezsilne wobec kilkusetletniej tradycji. Wymuszanie posagu stało się problemem do tego stopnia, że w 2005 roku indyjski parlament przyjął ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej wobec kobiet, która do tego typu przestępstw zalicza także żądanie posagu od narzeczonej lub jej rodziny, nie tylko przed ślubem. Młode mężatki padają bowiem często ofiarami przemocy psychicznej ze strony teściów, domagających się wciąż nowych podarunków od jej rodziny, pod groźbą hańbiącego rozwodu. Tylko w 2010 roku doszło w Indiach do 8 tys. zabójstw związanych z posagiem – najczęściej jest to upozorowany wypadek podczas pracy w kuchni. Selektywna aborcja i zabójstwa małych dziewczynek doprowadziły do zaburzenia równowagi między płciami w Indiach: o ile w 1901 roku struktura płci w tym kraju wynosiła 972 kobiety na tysiąc mężczyzn, o tyle w 2001 roku były już tylko 933 kobiety na tysiąc mężczyzn, a w 2011 roku-940 kobiet.

Swiadek nocy

Simran Singh wraca w powieści Źródła miłości, w której odkrywa kulisy indyjskiego systemu macierzyństwa zastępczego. Kobieta współpracuje z kliniką oferującą bogatym Amerykanom i Europejczykom usługi surogatek. Klinika przypomina sklepik z niemowlakami: przyszli rodzice przysyłają do Indii embriony, na miejscu zostają one wszczepione surogatce, a rodzice pojawiają się w klinice tuż przed narodzinami potomka. Kishwar Desai pokazuje w tej powieści dramat kobiet wykorzystywanych przez nieuczciwych lekarzy lub chciwych mężów, zmuszanych do rodzenia zbyt wielu dzieci i zbyt często. Mówi o bogatych Amerykankach, które decydują się na usługi surogatek by nie niszczyć sobie figury. Pokazuje patologiczny przykład kliniki, która wykorzystuje komórki macierzyste z ukradzionych embrionów do leczenia ciężko chorych bogaczy lub przeprowadzania na nich kuracji odmładzających. Autorka twierdzi, że rocznie w Indiach rodzi się 25 tysięcy dzieci surogatek, a nadużycia są na porządku dziennym, bo biznes macierzyństwa zastępczego przynosi gigantyczne zyski. W tle powieści przewijają sie także inne problemy indyjskiego społeczeństwa: wszechwładność i nadużywanie uprawnień przez policję, przedmiotowe traktowanie kobiet, korupcja i manipulacje stosowane przez polityków, oraz fundamentalizm religijny. Jednocześnie jednak Kishwar Desai zadaje pytania o granice własnych pragnień, o to jak daleko można się posunąć realizując marzenie o macierzyństwie, o to czy można żyć bez dziecka.

Zrodla milosci

O dziwo, żadna z powieści Kishwar Desai nie wywołała w Indiach skandalu ani nawet poważnej dyskusji medialnej. Wręcz przeciwnie, debiutancka książka Świadek nocy została nagrodzona prestiżową Costa First Novel. Trudno powiedzieć czy rodacy Kishwar Desai docenili, mimo wszystko, jej wkład w ujawnianie zasad społecznych panujących w Indiach, czy po prostu talent literacki, umiejętność tworzenia ciekawych postaci i dobrze skonstruowaną intrygę kryminalną. Bo fakt, że Pendżabka talent literacki posiada nie budzi wątpliwości. Kishwar Desai udało się wyjść obronną ręką z sytuacji, z którą dają sobie radę tylko prawdziwi pisarze: przedstawiła osobiste dramaty, sprawy niezwykle delikatne w sposób daleki od pompatyczności i kiczu. Jej powieści skłaniają do refleksji, stawiają istotne pytania natury moralnej i etycznej, ale jednocześnie stanowią po prostu dobrą, momentami nawet zabawną lekturę. W dużej mierze jest to zasługą głównej bohaterki – zwariowanej pracownicy socjalnej, którą życie zmusza do wchodzenia w rolę detektywa.

Advertisements

3 thoughts on “Simran Singh na tropie: „Świadek nocy” i „Źródła miłości” Kishwar Desai

  1. Jeśli nie wywołała żadnej dyskusji to znaczy, że uderzyła głową w mur. Można nazwać taki mur potakiwaniem. Czytałem kiedyś o dziewczynkach w Indiach, ludzie zgadzają się, że to jest złe (potakują), ale cóż tak już jest, mówią.

    Zmianę wizualną oceniam na plus, jako czytelnik, czuję się dopieszczony.

    1. Niestety, nie ona jedna. Tak samo było z filmem „Kill the rapist?”, który nawiązywał do gwałtu w Delhi. Producenci zebrali gromy za nadmierną brutalność, a sam temat został przemilczany. Choć widać, że coś się w Indiach zmienia, powoli, ale jednak. Może więc nie ma dużej dyskusji, ale małe zmiany następują.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s