W PONIEDZIAŁEK DOOKOŁA ŚWIATA

Rachana – świątynia rzeźby w górach Libanu

Mieszkańcy wioski Rachana nie muszą iść do galerii lub muzeum, żeby obcować ze sztuką. Wystarczy, że wyjdą z domu.

Rachana to niewielka, bo licząca zaledwie kilkuset mieszkańców wieś położona w górach północnego Libanu. Niewielka, ale piękna. Nic więc dziwnego, że trzej bracia – Michel, Alfred i Youssef Basbous – nie chcieli jej opuszczać. Dla każdego innego artysty zagrzebanie się w małej górskiej wsi oznaczałoby pogrzebanie marzeń o karierze. Ale nie dla braci Basbous. 60 lat temu przekształcili ukochaną wioskę w galerię sztuki na świeżym powietrzu i rozsławili na całym świecie.

Niezwykłą galerię zapoczątkował najstarszy z braci Michel, który marzył, by Rachana stała się wioską artystów. Michel studiował w L’Academie Libanaise de Beaux-Arts w Bejrucie, a potem w L’Ecole Superieure nationale de Beaux-Arts w Paryżu. Przez wiele lat był wykładowcą na Uniwersytecie Amerykańskim w Bejrucie. Po powrocie do rodzinnej wioski zaczął tworzyć galerię na świeżym powietrzu. Po jego śmierci , w 1994 roku Alfred zwołał we wsi międzynarodowe sympozjum dla rzeźbiarzy. Do małej górskiej wioski przyjechało 150 rzeźbiarzy z całego świata.

Obecnie w Rachanie znajduje się się siedziba Alfred Basbous Foundation i Michel Basbous Foundation. W budynkach tych znajdują się muzea, gromadzące kilkadziesiąt prac trzech braci: mniejsze rzeźby, głównie z granitu, marmuru, brązu i drewna, oraz wykonane węglem rysunki. Pozostałe rzeźby, a jest ich ponad 40, stoją na świeżym powietrzu – 12 miesięcy w roku. Galerią opiekuje się rodzina braci – niezwykle gościnni ludzie, którzy chętnie przygarniają i oprowadzają po muzeum i po galerii duszyczki błąkające się po górach.

DSC_0239

DSC_0237

DSC_0236

DSC_0235

DSC_0234

DSC_0232

DSC_0230

DSC_0228

DSC_0227

DSC_0225

Reklamy

3 thoughts on “Rachana – świątynia rzeźby w górach Libanu

  1. Niezwykła historia. Podziwiam ludzi, którzy są oddani swojej społeczności. Angażują się w coś całym sobą mają jasny cel. Ja mam w sobie rozedrganie, gdy zajmuję się czymś zaraz myślę o następnym.

    Przysiadłaś na chwilkę w tej wiosce na parę chwil? Tak zwyczajnie na ławce?

    1. Cierpię na tę samą przypadłość. Niestety.
      Do Rachany trafiłam przypadkowo. Byłyśmy wtedy z koleżanką w Libanie na badaniach naukowych dotyczących tamtejszych chrześcijan, i proboszcz maronicki, którego poznałyśmy zabrał nas w objazd sanktuariów świętych. W drodze powrotnej powiedział, że pokaże nam coś wyjątkowego i zabrał nas właśnie do Rachany. Spędziliśmy tam trochę czasu, po prostu siedząc i podziwiając te rzeźby, bo mimo że nie znam się specjalnie na sztuce nowoczesnej, to miejsce to robi niesamowite wrażenie. Jest w nim coś absolutnie magicznego (przepraszam za banał).

      1. Banały najczęściej to prawda, a trzeba mówić prawdę.

        Ja też się nie znam na nowoczesnej sztuce plastycznej zbytnio. Jakoś bardziej przemawia do mnie słowo i muzyka. Ciekawe to Twoje badanie, będzie gdzieś dostępne?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s