KSIĄŻKI

SMS literacki: sierpień

Driss Chraїbi, Przebudź się, matko! – „raj jest na kolanach matek” – mawiał Mahomet, a Driss Chraїbi mu w tym przytakuje. Przebudź się, matko! to ciepła, wzruszająca i przesycona subtelnym humorem opowieść o dwóch chłopcach i ich buncie przeciwko tradycyjnemu, patriarchalnemu systemowi społecznemu trzymającemu kobiety w czterech ścianach domu. Tytułowa matka to kobieta, która jako sierota nigdy nie chodziła do szkoły, nie umie pisać ani czytać, nie wie czym jest elektryczność ani radio. Bardzo wcześnie wydana za mąż nie zna świata poza własnym domem. Kobieta zmienia się dopiero pod wpływem synów, którzy postanawiają zorganizować swego rodzaju program budzenia matki. W tajemnicy przed ojcem chłopcy uczą ją pisać i czytać, zabierają na spacery, koncerty i seanse kinowe. Matka zaczyna poznawać świat niczym dziecko, ale uczy się szybko i pilnie. Okazuje się, że w prostej kobiecie drzemią ogromne pokłady energii i odwagi, a także żywa inteligencja, która wcześniej nie miała szans na ujawnienie się. Przebudzenie matki to jednak nie wszystko, pod jej wpływem zmienia się bowiem także ojciec chłopców: uczy się akceptować nową rolę społeczną kobiet i akceptuje zmiany obyczajowe zachodzące w rodzinnym kraju. Driss Chraїbi, jeden z najważniejszych pisarzy marokańskich, często poruszał w swoich dziełach problem sytuacji kobiet w krajach arabsko-muzułmańskich. W powieści Przebudź się, matko!, jedynej wydanej w polskim przekładzie, problem kobiet zrównał z sytuacją krajów arabskich – budzenie się matki jest bowiem jednocześnie metaforą budzenia się społeczeństw arabsko-muzułmańskich, które zdaniem pisarza, muszą się dostosować do zmieniającego się świata.

Przebudz się matko

Asha Miro, Dwie twarze księżyca – kontynuacja książki Córka Gangesu. Osiem lat po pierwszej wyprawie Asha wraca do Indii, gnana pragnieniem odszukania swojego rodzeństwa i wyjaśnienia nieścisłości, których doszukała się w swojej historii. Tym razem towarzyszy jej ekipa filmowa, która zamierza nakręcić dokument opowiadający historię adopcji Ashy. W Nasek dziewczyna odnajduje nie tylko siostrę, ale i mleczną matkę – przyrodnią siostrę, która po śmierci matki Ashy karmiła ją własnym mlekiem. Podczas swojego drugiego pobytu w Indiach Asha jest już inną osobą – nie dziwią jej odmienności kulturowe i nie czuje się tak bardzo obca. I to, niestety, bardzo szkodzi książce. Ogromną zaletą pierwszej jej części było odkrywanie przez Ashę owego nieznanego świata, który był przecież przez pierwsze lata życia także jej światem. Jej zadziwienie, oraz zachwyt wymieszany z odrazą, stanowił o sile tej mini powieści, która odarta z tego staje się łzawym zapiskiem historii dziewczyny poszukującej swoich korzeni.

Dwie twarze ksiezyca

Lavanya Sankaran, Czerwony dywan – 8 opowiadań, które łączy tylko miejsce akcji każdego z nich. Tym miejscem jest Bangalore, miasto w Karnatace nazywane indyjską Doliną Krzemową. Swoje oddziały ulokowało tam bowiem wiele międzynarodowych koncernów informatycznych i elektronicznych. Lavanya Sankaran pokazuje miasto nowoczesne, kipiące młodością i apetytem na życie, błyskawicznie przeobrażające się, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i kulturowym. Miasto, w którym zachodni styl życia powoli, ale skutecznie wypycha indyjskie tradycje i wartości. Kojarzone małżeństwa, system kastowy, spokojna egzystencja hołdujące tradycyjnemu hinduskiemu stylowi życia, muszą ustąpić pod naporem rozbuchanej energii zachłyśniętych wolnością i bogactwem młodych ludzi. Lavanya Sankaran ma dobry zmysł obserwacji i lekkie pióro, jej opowiadania czyta się z przyjemnością i zaciekawieniem. Pozostawiają one jednak pewien niedosyt, autorka przedstawia bowiem zmieniające się Indie niemal wyłącznie oczami ludzi zamożnych, którzy z życia czerpią garściami pełnymi pieniędzy. Nie tylko rupii, ale przede wszystkim dolarów. Brakuje mi głosów z drugiej strony barykady – tych, którym życie nie dało szans na studia na amerykańskich uczelniach, ani pracy w zachodnich korporacjach. Bez nich obraz współczesnych Indii jest, niestety, niepełny.

Czerwony dywan

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s