KSIĄŻKI

Pochwała codzienności: „Pan Nakano i kobiety” Hiromi Kawakami

Niewielki sklepik ze starociami niczym mikroświat oglądany przez mikroskop. Świat, w którym na pierwszy plan wysuwają się relacje międzyludzkie, związki miłosne i zwyczajne, codzienne czynności. Hiromi Kawakami powieścią Pan Nakano i kobiety udowadnia, że prozaiczna codzienność może być równie fascynująca, co kryminalna intryga.

Hitomi rozpoczyna pracę w tokijskim sklepie ze starociami. Jego właścicielem jest ekscentryczny pan Nakano – mężczyzna w średnim wieku, z pierwszymi oznakami łysienia, miłośnik wełnianych czapek z pomponami, dwukrotnie rozwiedziony, żonaty po raz trzeci. Hitomi stopniowo poznaje nie tylko swojego nowego szefa, ale i kobiety, którymi się otacza. Jest wśród nich równie jak on ekscentryczna siostra, Masayo, oraz kochanka – zmysłowa pani Sakiko. Przez niewielki sklepik przewijają się także klienci, a każdy z nich stanowi nową, fascynującą historię. W deszczowe dni, gdy ruch w sklepie zamiera, pan Nakano wciąga swych pracowników w rozmowy, chętnie też zasięga ich rad. Choćby dotyczących problemów z kobietami. Bo tych kochliwy pan Nakano ma całkiem sporo. Jednocześnie Hitomi zakochuje się w koledze z pracy, nieśmiałym Takeo, a Masayo przeżywa drugą młodość w ramionach tajemniczego Maruyamy. Pan Nakano i jego siostra to typowe rodzeństwo, które czubi się z sympatii. Bo choć Nakano Haruo narzeka na nieprzywoity romans Masayo i jej artystyczne zapędy, w rzeczywistości darzy ją nie tylko braterską miłością, ale i szacunkiem. Ta dwójka wiele w życiu widziała, wiele przeszła, i zawsze stanowiła dla siebie podporę. A także podporę dla młodych pracowników sklepu pana Nakano – Hitomi i Takeo, którzy jeszcze nie znaleźli równowagi życiowej, jeszcze błądzą, popełniają błędy będące przywilejem ich wieku.

Pan Nakano i kobiety

Miłośnicy stylistycznej ekwilibrystyki będą tą książką zawiedzeni, Hiromi Kawakami pisze bowiem oszczędnie, niemal ascetycznie. W jej prozie to nie język, choć piękny i elegancki, gra pierwsze skrzypce. Dla japońskiej pisarki najważniejsze są relacje między jej bohaterami, ich ukryte uczucia, pragnienia i pasje. Nie ma w powieści Pan Nakano i kobiety nagłych zwrotów akcji, napięcia nie do wytrzymania, zawiłych intryg. Jest za to kontemplacja codzienności, zwyczajnych czynności, marzeń i problemów. Zawiedzione miłości, zdrady, nieporozumienia kochanków, seksualne niespełnienie – w historiach i problemach bohaterów powieści japońskiej pisarki czytelnik bez trudu odnajdzie samego siebie i kłopoty, z którymi się boryka. Hiromi Kawakami snuje swoją opowieść niespiesznie, pozwalając czytelnikowi zagłębić się w historię każdego z bohaterów z należną jej uwagą. Autorka jest niczym badacz w laboratorium przyglądający się próbce przez mikroskop. W przeciwieństwie do prawdziwego naukowca jednak jej spojrzenie nie jest chłodne i zdystansowane. Przygląda się swoim bohaterom z niejaką czułością i ironią, z uśmiechem akceptując ich dziwactwa i życiowe potknięcia. Powieść Pan Nakano i kobiety jest niczym ceremonia parzenia herbaty: wyrafinowana w swej prostocie, pełna elegancji i subtelnego wdzięku. Doskonała lektura dla osób, które lubią czasem zatrzymać się w biegu i chłonąć ulotne piękno chwili.

Reklamy

8 thoughts on “Pochwała codzienności: „Pan Nakano i kobiety” Hiromi Kawakami

  1. Lubie takie spokojne lektury. Choć Japonia, nie jest moim ulubionym tłem do historii, to myślę, ze akurat ta książka by mi się spodobała.
    Nie mogłam tez nie zauważyć, jak pięknie oprawiasz zdjęcia książek 🙂 Do tego tez potrzeba fantazji 🙂

    1. Bardzo dziękuję 🙂 na jarzębinę wyprawiłyśmy się z mamą na rowerach daleko za miasto, bo w mojej okolicy już „przekwitła” niestety. Ale warto było 🙂 a co do książki – bardzo jestem ciekawa twojej opinii, bo to specyficzna lektura 🙂

  2. Uwielbiam japońskie opowieści ❤ Zawsze fascynowała mnie ta ascetyczna kultura wabi-sabi, gdzie wszystko do siebie idealnie pasuje, jest oszczędne i w jednolitej "kolorystyce", nawet słowa, poezja, literatura… Każda japońska historia ma te cechy wspólne. Ich lektura to dla mnie masa radości i wyciszenia, nawet wtedy, gdy zaczytywałam się w "Ringu". Tak, uwielbiam ❤ Zapisuję tytuł i koniecznie będę polować 😀
    Śliczne zdjęcie – zakochałam się w kolorach! ❤

  3. Piękne zdjęcie! Rewelacyjna kompozycja.

    Książki Kawakami odbieram bardzo osobiście. Hm, nie do końca znajduję odpowiednie słowo. Ta krystaliczność, czystość, przejrzystość, ascetyczność jest bolesna i słodka jednocześnie. Ale to nie tyle melancholia. To jest jak wspomnienie, jak promienie słońca, jak szum wiatru czy jak dźwięk deszczu, które wywołują wzruszenie, łzy, ale i przynoszą ciepło w sercu.

  4. Książki pisarzy japońskich zawsze były dla mnie wyzwaniem, któremu nie sprostałem. W trakcie czytanie miałem cały czas w tyle głowy, że coś mi umyka z treści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s