KSIĄŻKI

Duży, mały chłopiec: „Śnieg przykryje śnieg” Leviego Henriksena

Czasem trzeba sięgnąć dna, by móc się od niego odbić. Stracić wszystko, by równie wiele zyskać. Śnieg przykryje śnieg to wzruszająca, ale i zabawna, opowieść o zaczynaniu od nowa i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. To proza surowa jak norweski klimat, pod pozorną prostotą stylu skrywająca niebywałą siłę wyrazu.

Norwegia, 2004 rok. Dan Kaspersen wraca do rodzinnego Skogli po odsiedzeniu wyroku za przemyt narkotyków. Wraca, aby pochować ukochanego brata, którego samobójczej śmierci czuje się winny. Dan zamierza jak najszybciej sprzedać gospodarstwo odziedziczone przez braci po przedwczesnej śmierci rodziców, i ponownie opuścić Skogli, tym razem, najprawdopodobniej, już na zawsze. Okazuje się to jednak trudniejsze niż przypuszczał, bynajmniej nie z braku chętnych do kupienia farmy Bergaust. W rodzinnym miasteczku zatrzymują Dana błękitne oczy i promienny uśmiech Mony Steinmyry oraz przywiązanie do zamkniętego w domu starców wuja Reina. Próbując uporać się z żałobą po śmierci Jakoba i walcząc z pokusą pozostania w Skogli, Dan przegląda rzeczy zmarłego brata i krok po kroku rekonstruuje jego życie w ciągu dwóch lat, które on sam spędził za kratami więzienia. Jednocześnie narkotykowa przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, Dan zmuszony jest walczyć z oskarżeniami o pobicie miejscowego bogacza i pokusą zemsty na człowieku, który uwikłał go w przemyt. Wbrew pozorom jednak Śnieg przykryje śnieg nie jest kryminałem ani thrillerem, lecz, równie mocno trzymającą w napięciu, powieścią psychologiczną. Wątek kryminalny, choć sprawnie pomyślany i poprowadzony, stanowi dla Leviego Henriksena tylko pretekst do opowiedzenia historii o dojrzewaniu i poszukiwaniu własnego miejsca na świecie.

Dwaj bracia, dwie wizje świata, dwa różne sposoby na życie, i coś więcej niż braterska miłość. Dana i Jakoba łączyła więź tak silna, że znajomi – jak twierdzi Mona – miewali problem z rozróżnieniem gdzie kończy się jeden z braci, a zaczyna drugi. Byli dla siebie życiową kotwicą, punktem odniesienia, i Domem, w którym zawsze można się schronić przed złem świata. Dan zbyt późno jednak zauważył coś, co dla innych było oczywiste: że to młodszy z braci był tym dojrzalszym, który niejako automatycznie przejął rolę przedwcześnie zmarłych rodziców. To, co Dan uważał za słabość i tchórzostwo, czyli pozostanie w Skogli i prowadzenie rodzinnego gospodarstwa, było w rzeczywistości aktem odwagi ze strony Jakoba. Chłopak nie bał się stawić czoła demonom przeszłości, tak jak równie pewnie wychodził naprzeciw przyszłości. Impulsywny Dan gonił natomiast po świecie, imał się różnych zawodów, wikłał w niedające satysfakcji związki, aż ta wieczna ucieczka przed samym sobą zaprowadziła go za więzienne kraty. Dopiero po powrocie do Skogli i utracie ukochanego brata starszy z braci Kaspersenów zrozumiał, że mimo swoich trzydziestu siedmiu lat wciąż jest chłopcem, choć tkwiącym w ciele mężczyzny. Dwa zimowe miesiące spędzone w rodzinnym miasteczku to dla Dana przyspieszona lekcja dojrzewania, zarówno do roli mężczyzny, starszego brata, partnera życiowego dla kobiety, jak i ojca.

Snieg przykryje snieg-2

Śnieg przykryje śnieg to opowieść o najbardziej fundamentalnych, choć często głęboko skrywanych pragnieniach każdego człowieka, jakimi są bliskość z drugą osobą oraz poczucie bezpieczeństwa wynikające ze świadomości własnych korzeni i własnego miejsca na świecie. Siłą tej opowieści jest przede wszystkim styl pisania Leviego Henriksena, po skandynawsku powściągliwy, skrywający jednak ogromne pokłady uczuć. Norweski pisarz wzrusza, pozostając dalekim od taniego sentymentalizmu, zmusza do myślenia nie wprawiając czytelnika w przygnębienie, kreuje ulotny, ale namacalny nastrój melancholii i nostalgii unoszący się nad wreszcie pogrzebaną przeszłością Dana. A jednocześnie bawi, mając doskonałe wyczucie chwili, w której może pozwolić sobie na żart lub swobodniejszy ton. Życie w Skogli, położonym na pograniczu norwesko-szwedzkim nie należy do łatwych, zwłaszcza zimą. Mróz, sięgający nawet minus trzydziestu stopni Celsjusza, sprawia, że mieszkańcy miasteczka muszą zamykać część pokoi do wiosny, aby ogrzać domy. Obfite opady śniegu sprawiają, że drogi stają sie nieprzejezdne i często trzeba rezygnować z ulubionych rozrywek, czyli jazdy do Szwecji na zakupy lub koncert. Ale w tych trudnych warunkach kształtują się niezłomne ludzkie charaktery, takie jak Mony lub Reina, którzy pomagają Danowi zrozumieć samego siebie i pogodzić się z przeszłością.

Śnieg przykryje śnieg to bardzo męski punkt widzenia na zmieniający się świat, związki międzyludzkie, oraz obowiązki i role społeczne mężczyzny. Książka chłodna i pełna ciepła zarazem, obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika dobrej prozy obyczajowej oraz wszystkich, którzy czują, że dochodzą do momentu zwrotnego w swoim życiu. A przede wszystkim dla tych, którzy nie wierzą, że śnieg naprawdę może przykryć śnieg, a na gruzach starego można zbudować nowe, równie dobre jak stare.

Reklamy

8 thoughts on “Duży, mały chłopiec: „Śnieg przykryje śnieg” Leviego Henriksena

  1. Byłam przekonana, ze to kolejny thriller, jakich wiele i nawet nie czytałam opisu z okładki. Okazuje się, ze czasem warto dowiedzieć się czegoś więcej 🙂 Zobaczę, czy u mnie w bibliotece maja…

  2. Byłam pewna, że jest to kryminał, dopóki ktoś nie przyrównał tej powieści do prozy Cormaca McCarthy’ego. Po Twoim tekście znowu mam poczucie, że to kolejna pozycja obowiązkowa, którą mnie zainspirowałaś 😀 Kolejny tytuł na nieskończoną listę… ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s