W STARYM KINIE

SMS FILMOWY: MARZEC

Stała się rzecz niedopuszczalna, w marcu w ogóle nie opowiadałam Wam bowiem o filmie! A filmowo działo się u mnie bardzo dobrze: nadrobiłam kilka zaległości, poprowadziłam kolejny pokaz z cyklu Spotkania z kinem Indyjskim w warszawskim Centrum Kultury Indyjskiej i Sportu, a w Krakowie na konferencji „Buszujący w śmieciach. Powrót” przekonywałam filmoznawców i filmomaniaków, że Bollywood nie jest złym kinem. Sądząc po rozmowach kuluarowych po konferencji misja została zakończona sukcesem. A tymczasem na blogu cisza jak makiem zasiał. Poprawię się w kwietniu, a tymczasem przynajmniej w SMSie zaprezentuję Wam trzy filmy z mojego marcowego urobku. Będzie to całkiem nie bollywoodzka komedia z Bollywood, i dwa filmy z Bengalu, centrum indyjskiej kinematografii niekomercyjnej.

Queen, reż. Vikas Bahl – filmowa pigułka radości prosto z Bollywood. Rani Mehra (Kangana Ranaut) i jej liczna rodzina szykują się do najważniejszego dnia w życiu każdej indyjskiej dziewczyny. Rani ma poślubić Vijaya (Rajkummar Rau) i wyjechać wraz z nim do Londynu. Scenariusz uroczystości ślubnych zapięty jest na ostatni guzik, dom udekorowany, walizki spakowane, a zdjęcia z przygotowań wrzucone na Facebooka. Idealny świat Rani wali się jednak w gruzy, Vijay odwołuje bowiem ślub. Lata spędzone na studiach w Wielkiej Brytanii zmieniły jego światopogląd i chłopakowi zamarzyła się żona bardziej nowoczesna, niż wychowana w tradycyjnej rodzinie Rani. Dziwny to argument w ustach faceta, który nie pozwala swojej narzeczonej tańczyć na imprezie lub wyjść z przyjaciółmi na koncert, Vijay nie dostrzega jednak braku logiki w swoim postępowaniu. Rani jest zdruzgotana utratą miłości i szansy na zrealizowanie swojego kobiecego powołania jako żona i matka. Postanawia jednak spełnić przynajmniej jedno marzenie, jakim jest wyjazd do Paryża. Sama wybiera się więc w podróż poślubną. Biorąc pod uwagę, że Rani rzadko wyjeżdża poza granice własnego miasta, a na każdym kroku towarzyszy jej, w charakterze przyzwoitki i ochroniarza, młodszy brat, jest to decyzja co najmniej zaskakująca. Rani jest jednak nieugięta i nie zważa na obawy rodziców. A w Paryżu i Amsterdamie poznaje zupełnie inny świat. Przerażający, groźny, ale fascynujący. Film Vikasa Bahla to słodko-gorzka opowieść o podróży zarówno w sensie geograficznym, jak i duchowym. Rani poznaje bowiem nie tylko obce miasta, ale i odmienne style życia ich mieszkańców. Poznaje tragedie, dzięki którym zaczyna rozumieć, że zerwane zaręczyny nie oznaczają końca świata, ani nie stanowią powodu do wstydu. Przede wszystkim jednak zaznaje dużo życzliwości i krok po kroku staje się dziewczyną, która wie czego w życiu pragnie, a czego nie. Podczas ceremonii 60. Filmfare Awards w 2015 roku obraz Queen zdobył aż sześć nagród w najważniejszych kategoriach m.in. dla najlepszego fimu i aktorki pierwszoplanowej. Nic dziwnego, jest to bowiem kawałek bardzo dobrego – mądrego, a jednocześnie zabawnego – kina ze świetną rolą Kangany Ranaut.

3kS6BEqfT6otfGlHapOFYTl72eJkfbmt4t8yenImKBVvK0kTmF0xjctABnaLJIm9
Plakat do filmu „Queen” w reż. Vikasa Bahla.

Hemlock Society, reż. Srijit Mukherji – bengalska czarna komedia z 2012 roku. Meghna (Koel Mallick) to kolejna zdradzona w przeddzień ślubu narzeczona. Zerwane zaręczyny to jednak nie jedyny problem dziewczyny: grozi jej zwolnienie z pracy, nie może dogadać się z macochą, wciąż opłakuje też śmierć swojej matki. Przytłoczona problemami Meghna postanawia rozstać się ze światem, który przyniósł jej niemal wyłącznie cierpienie i rozczarowanie. Kupując w aptece środki nasenne dziewczyna spotyka młodego mężczyznę, który oferuje jej pomoc w popełnieniu samobójstwa. Ananada Kar (Parambrata Chatterjee) jest bowiem założycielem organizacji o nazwie Hemlock Society, która wspiera i edukuje przyszłych samobójców. Meghna zapisuje się na kilkudniowy kurs, podczas którego eksperci uczą ją, i pozostałych uczestników, jak prawidłowo odejść z tego świata. Jak łatwo się domyślić, w czasie kursu dziewczyna poznaje prawdziwe życiowe dramaty, przy których jej własne problemy wydają się może nie błahe, ale przynajmniej możliwe do rozwiązania. Hemlock Society to przede wszystkim historia wrażliwej, rozkochanej w poezji dziewczyny, która nie potrafi się odnaleźć w świecie ukształtowanym przez egoizm i kłamstwa. To także opowieść o ludziach, którzy życiowe dramaty skrywają za uśmiechem i działaniem na rzecz innych. Autorzy scenariusza doskonale odnaleźli balans między humorem a dramatem, dzięki czemu film skłania o refleksji, ale nie przygnębia. Obraz Srijita Mukherjego namawia bowiem przede wszystkim do celebracji życia, czerpania z niego pełnymi garściami, nawet gdy zbliża się jego kres. Hemlock Society jest filmem pięknym wizualnie, poetyckim i melancholijnym. Duża w tym zasługa scenografii, zwłaszcza niepokojąco pięknego wystroju sali konfrontacji między poszczególnymi uczestnikami kursu. Drażnić może jedynie nieco przesadna, bollywoodzka w stylu gra Koel Mallick, choć w Indiach spotkała się niemal wyłącznie z unaniem, zarówno ze strony widzów, jak i krytyki.

b57b3c84a193f4a798fddb6f12d5e3d071d54c7d
Plakat do filmu „Hemlock Society” w reż. Srijita Mukherjiego.

Satyanweshi (Detektyw), reż. Rituparno Ghosh – ostatni film jednego z najwybitniejszych reżyserów indyjskich. Pierwsza połowa XX wieku, księstwo Balabantpur na północy Indii. Maharadźa Himangshu (Indraneil Sengupta) zaprasza do swego pałacu dawnego przyjaciela Byomkesha Bakshi (Sujoy Ghosh) i jego kolegę Ajita (Anindya Chatterjee). Byomkesh jest znanym detektywem, Ajit zaś autorem poczytnych powieści kryminalnych. Bardzo szybko okazuje się, że pobyt w pałacu w Balabantpurze nie będzie tylko towarzyską wizytą. Maharadźa prosi bowiem przyjaciela o pomoc w wyjaśnieniu tajemniczego zniknięcia pałacowego bibliotekarza Harinatha. Wydarzenie to wstrząsnęło wszystkimi mieszkańcami pałacu, najmocniej przeżywa je jednak maharani Alaka (Arpita Chatterjee). Dla osamotnionej w obcym kraju kobiety, która poświęciła karierę aktorską dla królewskiej korony, uczony bibliotekarz był jedynym prawdziwym przyjacielem. Człowiekiem, który rozumiał jej potrzeby, pragnienia i tęsknoty. Między królową a jej sługą nie było erotycznej więzi, lecz tylko, a raczej aż, przyjaźń. Byomkesh i Ajit podejmują wyzwanie i rozpoczynają śledztwo. W swoim ostatnim filmie Rituparno Ghosh powrócił do motywu, który charakteryzował niemal całą jego filmową twórczość: osamotnienia kobiety, wynikającego zarówno z życia w patriarchalnym społeczeństwie, jak i jej psychicznych predyspozycji. Jak zwykle uczynił to z niezwykłą jak na mężczyznę przenikliwością i delikatnością. Satyanweshi to dramat psychologiczny, którego głównym wątkiem jest relacja między Himangshu i Alaką – relacji zdominowanej przez seksualną oziębłość, rozczarowanie i poczucie wyobcowania. Obraz przesycony jest, zwłaszcza w pierwszej części, charakterystyczną dla dzieł Ghosha melancholią i uczuciem klaustrofobii, wywołanym zamkniętymi pomieszczeniami pałacu Himangshu. Film ogląda się wspaniale, Ghosh jak zwykle zadbał bowiem o każdy szczegół: od obsady aktorskiej do scenografii. Nie da się go jednak zaliczyć do najbardziej udanych w dorobku Bengalczyka, zbyt wiele w nim scenariuszowych luk. Każdy miłośnik twórczości Ghosha, do których ja zaliczam się po tysiąckroć, zauważy że reżyser nigdy nie spłyciłby do tego stopnia psychologicznej warstwy swojego filmu. Przed śmiercią zdążył on nakręcić większość ujęć, za postprodukcję odpowiedzialni byli jednak jego współpracownicy, min. odtwórca tytułowej roli, czyli Sujoy Ghosh. Być może, gdyby Rituparno Ghosh mógł dokończyć swój ostatni film, wyglądałby on zupełnie inaczej.

Satyanweshi_movie_poster
Plakat do filmu „Satyanweshi” w reż. Rituparno Ghosha

A tymczasem zbliża się kwiecień-plecień: jak zwykle zabiorę Was w filmową podróż do krajów arabskich, Indii, i Japonii. A może i w jeszcze jedno ciekawe miejsce 🙂

Reklamy

2 myśli na temat “SMS FILMOWY: MARZEC

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s