KSIĄŻKI

Prawo Zordona: „”Kasacja” Remigiusza Mroza

Prawniczy thriller dla miłośników inteligentnej rozrywki. Niesamowicie wciągający, pozostawiający czytelnika w stanie rozkosznego oszołomienia jak po zejściu z rollercoastera.

Kordian Oryński ma powody, by uważać, że chwycił pana Boga, tudzież Temidę za nogi. Właśnie skończył studia prawnicze, i ma zacząć aplikację w jednej z najbardziej renomowanych kancelarii w Warszawie. Kokosów zarabiać nie będzie – de facto nie stać go nawet na lunch na mieście, nie mówiąc o mieszkaniu w porządnej dzielnicy, gdzie pozostawienie auta na chodniku nie grozi rozstaniem się z nim na zawsze. Chłopak zdaje sobie jednak sprawę, że nazwa Żelazny&McVay w CV nie tylko uchyla mu drzwi do dalszej kariery, ale wręcz otwiera je na oścież. Jego entuzjazm nieco przygasa w miarę jak poznaje reguły rządzące życiem kancelarii oraz swoją patronkę. Joanna Chyłka to kobieta petarda, która rozstawia po kątach nie tylko młodych aplikantów i swoich przeciwników na sali sądowej, ale także imiennych wspólników, czyli właścicieli kancelarii. Między Oryńskim i Chyłką dość szybko zawiązuje się jednak „szorstka przyjaźń”, mimo skrajnie różnych osobowości i stylów życia. Ona pałaszuje mięcho niczym człowiek z Cro-Magnon, samochód prowadzi z prędkością i wirtuozerią godną Krzysztofa Hołowczyca, jest fanatyczną miłośniczką heavy metalu, a mieszkanie urządza meblami równie pięknymi, co niewygodnymi. On natomiast skubie grillowanego łososia, po Warszawie porusza się wyłącznie komunikacją miejską, słucha rapu, a mieszka w klitce w okolicy, w której po zmroku lepiej nie wychodzić z domu.

Kordian Oryński karierę prawniczą zaczyna z przytupem – ma bowiem pomagać Chyłce w obronie Piotra Langera oskarżonego o bestialskie zamordowanie dwóch osób. Wina ich klienta wydaje się oczywista, Langer spędził bowiem 10 dni zamknięty we własnym mieszkaniu z ciałami ofiar. Za jego obronę płaci ojciec, który wraz z wynagrodzeniem przekazuje kancelarii polecenie doprowadzenia do jak najszybszego skazania Langera juniora. Sam oskarżony nie przyznaje się do winy, w innych kwestiach natomiast uparcie milczy nie wykazując żadnej woli współpracy ze swoimi obrońcami. Oryński i Chyłka szybko przekonują się, że w tej sprawie nie ma nic oczywistego, a dla aplikanta może ona stać się nie początkiem, lecz końcem prawniczej kariery.

KasacjaOK

Remigiusz Mróz jest dyplomowanym prawnikiem, jeśli obawiacie się jednak, że jego Kasacja będzie nudnym wykładem z prawa, ubranym w pozory literackiej otoczki spieszę wyprowadzić Was z błędu. Powieść tę śmiało można określić mianem literackiej jazdy bez trzymanki. Jest tu wszystko, co powinno się znaleźć w wysokiej klasy thrillerze: wartka akcja, świetnie pomyślana intryga i wyraziści bohaterowie. Remigiusz Mróz wie doskonale jak przykuć uwagę czytelników już od pierwszej strony i nie stracić jej aż do końcowego zdania. Umiejętnie dawkuje emocje, zwalnia akcję dokładnie tam, gdzie trzeba, po to, by za chwilę zaserwować czytelnikowi kolejną ostrą jazdę. Styl prowadzenia narracji Mroza przypomina sposób prowadzenia auta przez Chyłkę, przy czym – w przeciwieństwie do Kordiana – czytelnik nawet przez moment nie ma ochoty prosić, by zwolnił, a tym bardziej nie zamierza wysiadać. Świat przedstawiony w Kasacji jest mroczny i okrutny – począwszy od morderstwa popełnionego rzekomo przez Piotra Langera, przez obyczaje gangsterskiego światka, na codzienności życia prawników z kancelarii Żelazny&McVay kończąc. W pracy Chyłki i Oryńskiego nie ma miejsca na osobiste odczucia, sentymenty czy poczucie przyzwoitości. Dla nich jedynym celem jest skuteczna obrona klienta i wygrana na sali sądowej, nawet jeśli oskarżony jest „winny jak ocet”. Remigiusz Mróz zadbał jednak o zdrowie psychiczne swoich czytelników – przytłaczającą rzeczywistość złagodził dowcipem, czasem dosadnym, nigdy jednak pozbawionym dobrego smaku. Element humoru do powieści wprowadzają przede wszystkim jej protagoniści, czyli Chyłka i Oryński. Ich szorstka przyjaźń opiera się bowiem głównie na błyskotliwych, pełnych czułej złośliwości dialogach i wzajemnych docinkach. Duet ten zbudowany został na zasadzie absolutnych przeciwieństw, często balansujących na granicy przerysowania. Przesada jest jednak wpisana w konwencję powieści, którą można albo kupić, albo odrzucić w całości. Ja kupiłam bez targowania się.

Remigiusz Mróz ma niewątpliwy talent do kreowania pełnokrwistych bohaterów, zarówno tych pierwszo-, jak i trzecioplanowych oraz dobry zmysł obserwacyjny. Oprócz rzeczywistości prawniczego światka, udało mu się świetnie oddać realia współczesnych korporacji – molochów pożerających młodych adeptów prawa niczym Chyłka nachosy w Hard Rock Cafe. Za prztyczek w nos wielkich korporacji autor ma u mnie zresztą dodatkowego plusa. Kasacja to moje pierwsze spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza, na pewno jednak nie ostatnie. Zostałam skutecznie zamrozowana i w oczekiwaniu na dalsze przygody Chyłki i Zordona zabieram się za nadrabianie zaległości.

Advertisements

13 thoughts on “Prawo Zordona: „”Kasacja” Remigiusza Mroza

  1. Zdecydowanie mam ekscytację, szczególnie, że to moja „wina”, że sięgnęłaś po Mroza 😀 Lubię zarażać dobrymi książkami! To taka fajna rzecz w prowadzeniu bloga, druga po poznawaniu całej masy świetnych ludzi o tej samej pasji 🙂

    Co do „Kasacji”, Mróz tak tam poprowadził znajomość Chyłki i Kordiana, że teraz liczę na jakiś mocny dalszy ciąg 😀 Zaczyna tak między nimi iskrzyć, że tylko czekam aż zapomną o poprawności i wskoczą do łóżka 😀 (mały perwers mode on) No ale w sumie… Nie wiem czego się dalej spodziewać po tej parze 🙂

    1. A które powieści Mroza już czytałaś? Ja się chyba zabiorę niedługo za „Parabellum”. W oczekiwaniu na koniec sierpnia, gdy ukaże się nowa powieść, historyczna. Na drugą część „Kasacji” trzeba, niestety, poczekać do zimy…

      1. Przeczytałam niestety tylko jedną. „Wieża milczenia”. Wydaje mi się, że była ciut lepsza od „Kasacji”. Aa, już nie mogę się doczekać drugiej części! Pozostaje mi tylko czekając, nadrobić pozostałe powieści Mroza. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s