KSIĄŻKI

Pies łańcuchowy: „Psy gończe” Jørna Liera Horsta

Jørn Lier Horst wie jak sprawić, by czytelnik nie mógł się oderwać od jego powieści. Nie zabierajcie się za lekturę Psów gończych, jeśli nie macie wolnego wieczoru.

Larvik, Norwegia. William Wisting, szef wydziału kryminalnego policji w Larvik, zostaje oskarżony o sfabrykowanie dowodów w sprawie, którą prowadził 17 lat temu. Uprowadzona została wówczas Cecilia Linde, fotomodelka i córka miejscowego bogacza. Policjantom nie udało się uratować życia dziewczyny, schwytali jednak i postawili przed sądem jej zabójcę. Rudolf Haglund przesiedział za kratkami siedemnaście z dwudziestu jeden zasądzonych mu lat, a zaraz po opuszczeniu więziennych murów oskarża policję o fałszowanie dowodów. William Wisting, jako kierujący śledztwem, zostaje zawieszony w czynnościach, toczy się przeciw niemu postępowanie wewnętrzne, a co gorsza, grozi mu wieloletnia odsiadka. Widząc, że prowadzący śledztwo policjant już przesądził o jego winie, Wisting próbuje na własną rękę oczyścić się z zarzutów i zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się przed siedemnastu latu. Pomagają mu w tym emerytowany technik kryminalny, który również pracował przy sprawie Cecilii, oraz córka Line. Kobieta jest dziennikarką śledczą, pracującą dla lokalnej prasy i jednocześnie prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa w sąsiednim mieście. Najistotniejsza forma pomocy dla Wistinga przychodzi jednak z zupełnie nieoczekiwanej strony… Policjant musi się jednak zmierzyć z nagonką prasową oraz brakiem wsparcia ze strony swojej życiowej partnerki. Suzanne, pochłonięta prowadzoną przez siebie kawiarenką i niechętnie nastawiona do pracy Williama, coraz bardziej się od niego odsuwa. W tym samym czasie w Larvik znika bez śladu kolejna dziewczyna, a policja – z pomocą mieszkańców miasteczka – rozpoczyna wyścig z czasem.

Psy goncze2 OK

Jaskiniowiec wysoko ustawił poprzeczkę dla kolejnych powieści Jørna Liera Horsta. Psy gończe to książka napisana wcześniej, jej niższa jakość byłaby więc usprawiedliwiona. Nie ma jednak o tym mowy – druga książka o Williamie Wistingu trzyma poziom najlepszych skandynawskich kryminałów. Horstowi nie brakuje talentu literackiego, który sprawia, że jego powieści czyta się przyjemnie i lekko, mimo ciężkiej tematyki. Wątek kryminalny – pomyślany i prowadzony na najwyższym poziomie – w Psach gończych zyskuje dodatkowy smaczek. W powieści tej następuje bowiem zaskakująca, lecz niezwykle ciekawa z punktu widzenia czytelnika, zamiana ról. Z tytułowego psa gończego William Wisting zmienia się w psa łańcuchowego – uwiązanego, nie mogącego – przynajmniej pozornie – wykonać żadnego ruchu, poza bezproduktywnym ujadaniem. Wisting staje się ofiarą policyjnej nagonki i zajmuje miejsce „po przeciwnej stronie biurka”. Czytelnik poznaje więc mniej znaną stronę pracy policji: podatność na presję zwierzchników, mediów i opinii publicznej, nieświadome błędy, autosugestia skłaniająca do przesądzania o winie podejrzanego, wreszcie pokusa fałszowania dowodów w celu zamknięcia śledztwa bądź triumfu sprawiedliwości. Policjant też człowiek? Jak najbardziej. Człowiek, którym – może w mniejszym stopniu niż u innych ludzi – ale jednak, kierują emocje, ambicje i pragnienia. Nie bez powodu Jørn Lier Horst porównuje policjantów do psów gończych, które raz złapawszy trop, ślepo za nim podążają. Norweg zawarł też w Psach gończych gorzką prawdę o cenie, jaką policjantom przychodzi zapłacić za oddanie swojej pracy. Ceną tą jest samotność i nieudane życie osobiste. Suzanne przez trzy lata nie jest w stanie przyzwyczaić się do nieustannego lęku, do wciąż powracającego pytania, czy jej życiowy partner także tego wieczora bezpiecznie wróci ze służby. Nie jest w stanie poświęcić problemom Wistinga tyle uwagi, ile on od niej oczekuje, w głębi ducha nienawidzi bowiem jego pracy. William coraz częściej porównuje Suzanne do zmarłej żony, a wnioski, do których dochodzi nie są dla obecnej partnerki korzystne. Mało która kobieta jest w stanie wygrać z nieżyjącą poprzedniczką, Suzanne w pewnym momencie przestaje nawet próbować. Tkwiąca w niej potrzeba poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji jest zbyt silna, by kobieta mogła pójść na kompromis. Drogi jej i Wistinga powoli, acz nieubłaganie się rozchodzą, a policjant zostaje sam ze wspomnieniami dawnego szczęścia i brakiem nadziei na ponowne ułożenie sobie życia. Co ciekawe jednak, sam odczuwa ten sam lęk co Suzanne, tyle że jego przedmiotem jest córka, Line. Jako dziennikarka śledcza panna Wisting narażona jest na niebezpieczeństwo w nie mniejszym stopniu co ojciec, obdarzona jest poza tym tą samą co on ciekawością, pragnieniem poznania prawdy i potrzebą sprawiedliwości. Dlatego Wisting wie, że musi nauczyć się żyć z wiecznym lękiem, zaakceptować go i oswoić.

W Psach gończych po raz drugi zdał egzamin dwutorowy sposób prowadzenia narracji. Powieść ta, podobnie jak Jaskiniowiec, ma bowiem de facto dwójkę protagonistów: Williama Wistinga i jego córkę. Oboje prowadzą śledztwa, które, jak łatwo się domyślić, w pewnym momencie zaczynają się zazębiać. Jørn Lier Horst nie tylko więc stworzył w ten sposób jeden z najciekawszych duetów w literaturze kryminalnej, dał też czytelnikowi możliwość poznania relacji między dwoma – nie zawsze przyjaźnie do siebie nastawionymi – światami. Line jest dziennikarką odpowiedzialną, która w życiu zawodowym kieruje się na równi dobrem swojej gazety, jak i prowadzonych przez policję śledztw. Nie wszyscy jej redakcyjni koledzy podzielają jednak ten styl pracy – większość z nich goni za sensacją, która podniesie nakład pisma. Pogoń za pierwszą stroną w wydaniu często prowadzi do udaremnienia pracy śledczych. Konsekwencje czasem bywają tragiczne, o czym najlepiej świadczy los Cecilii Linde.

W Psach gończych brak jest obyczajowego tła pokazującego życie współczesnej Norwegii, które Jørn Lier Horst tak dobrze zarysował w Jaskiniowcu. W tej powieści pisarz skupił się raczej na tajnikach pracy policji, a wie co mówi, sam bowiem przez wiele lat pracował jako śledczy. Dlatego Psy gończe mają nie tylko wartość literacką, ale i poznawczą. Przede wszystkim jednak jest to świetna lektura, nie tylko dla miłośników kryminałów.

Reklamy

3 thoughts on “Pies łańcuchowy: „Psy gończe” Jørna Liera Horsta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s