KULTURA, GŁUPCZE!

INDEKS KULTURALNY: LIPIEC

Lato latem, ale od kultury nie ma wakacji – na blogu sesja egzaminacyjna trwa na okrągło. W roli studentów: ludzie kultury, oraz wydarzenia – mniej lub bardziej – kulturalne. W lipcu:

Piątkę otrzymuje:

1. Zamek Królewski w Warszawie za wystawę Nowy poczet władców polskich – Świerzy kontra Matejko. Pierwszy od 120 lat poczet to 49 portretów namalowanych przez wybitnego polskiego grafika i plakacistę Waldemara Świerzego. Artysta tworzył je w latach 2003-2013, a wiedzę na temat wyglądu polskich władców czerpał nie z pocztu Jana Matejki, lecz najbardziej aktualnych źródeł historycznych. Efekt? Moim zdaniem doskonały – zamiast wyidealizowanych matejkowskich wizerunków, postaci z krwi i kości. Co więcej, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Świerzy sportretował wszystkich władców polskich, nie tylko tych, z dokonań których możemy być dumni. Organizatorzy wystawy dali zwiedzającym możliwość porównania obu pocztów – obok portretów autorstwa Świerzego, zawisły bowiem obrazy Matejki. Duży plus wystawy to krótkie notki biograficzne obok każdego portretu – zamiast suchych faktów, kilka słów o osobowości sportretowanego władcy. Nowy poczet władców polskich – Świerzy kontra Matejko to kolejny dowód na to, że z konfrontacji z legendą można wyjść zwycięsko.

20150718_122323-2
Eksponat na wystawie „Nowy poczet władców polskich – Świerzy kontra Matejko”.

2. Empik za listę Sto książek, które trzeba przeczytać – supermarket z kulturą postanowił zrobić coś dobrego dla promowania czytelnictwa (albo siebie, choć w tym przypadku nie ma to akurat dla mnie znaczenia). Zaprosił mianowicie kilkunastu przedstawicieli tzw. świata kultury do stworzenia listy stu książek, które każdy człowiek powinien przeczytać. Nie miały znaczenia czas wydania, gatunek literacki ani rodzaj czytelnika – na liście mogły się więc znaleźć zarówno książki naukowe, jak i dla dzieci. Ludzie kultury, wśród których znaleźli się Sylwia Chutnik, Małgorzata Halber, Michał Rusinek i Karolina Korwin- Piotrowska, swoją listę sporządzili, po czym do działania przystąpili internauci – jeszcze przez dwa dni każdy może zagłosować na książki z listy znanych i (mniej lub bardziej) lubianych, lub dodać własne propozycje. Dopiero w ten sposób powstanie ostateczna lista Sto książek, które trzeba przeczytać. Na liście eksperckiej znalazło się kilka (no dobrze, kilkanaście) pozycji, których jeszcze nie czytałam, i kilka, które chętnie przeczytałabym ponownie – i już mam wyzwanie czytelnicze na 2016 roku.

empikgroup1

3. Kino Luna w Warszawie za cykl filmowy New Age Bollywood – od kilku lat indyjska kinematografia komercyjna zmienia swój wizerunek. W mumbajskiej fabryce snów, oprócz tradycyjnych, kolorowych i rozśpiewanych hitów, powstają także filmy bardziej ambitne. Są to zarówno dramaty, podejmujące istotne problemy społeczne i polityczne współczesnych Indii, jak i komedie. Warszawskie kino Luna postanowiło przybliżyć polskiemu widzowi to nowe kino bollywoodzkie, i jak dotąd dobrze sobie radzi. W ramach cyklu New Age Bollywood można było już zobaczyć Kochanego ciała nigdy za wiele (hind. Dum Laga Ke Haisha, o którym pisałam tu), Piku, oraz Na Maloom Afraad. Do piątki dodaję małego minusa – organizatorzy cyklu mylą trochę kinematografie z Azji Południowo – Wschodniej, do jednego worka wrzucają filmy z Indii i Pakistanu. Nie wszystko co indyjskie to Bollywood szanowni państwo.

namaloom-afraad-poster
Plakat do filmu „Na Maloom Afraad” w reż. Nabeela Qureshiego.

4. Muzeum Narodowe za wystawę Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich – gratka zarówno dla miłośników japońskiej sztuki, jak i osób, które dopiero ją poznają. W Muzeum Narodowym zgromadzono najcenniejsze zabytki sztuki z Kraju Kwitnącej Wiśni z państwowych zbiorów polskich. Wśród eksponatów znalazły się przedmioty codziennego użytku jak naczynia, wazony, pojemniki na przybory do kaligrafii, drzeworyty ukiyo-e i shin hanga, rzeźby, tkaniny i samurajskie szable. Wszystko z okresu od XVII do XX wieku. W Warszawie wystawę można oglądać jeszcze do 9 sierpnia.

11783731_10200865399873024_1071177726_o
Eksponat z wystawy „Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich”.

Dwóję stawiam:

Przedstawicielom świata kultury, do których należy Paweł Dunin-Wąsowicz, za rozpętanie żenującej afery wokół Szczepana Twardocha. Otóż autor Morfiny postanowił zrobić coś niebywałego, czyli użyczyć swojego wizerunku reklamie. I to reklamie nie byle jakiej, bo ekskluzywnej. Jednym słowem: został ambasadorem marki Mercedes. Przyjmując punkt widzenia niektórych ludzi tzw. kultury, Twardoch sprzedał się, stracił prawo do nazywania się pisarzem, zszargał polski etos literata etc. Najwyraźniej w ich mniemaniu polski pisarz powinien, wzorem swoich wielkich poprzedników, cierpieć za ojczyznę, ledwo wiązać koniec z końcem, nie mieć co do garnka dzieciom włożyć, i chodzić w ciuchach pamiętających PRL. Zazdrość to brzydka rzecz, panie i panowie. A zazdrość ukrywana pod przykrywką obrony wyższych wartości to rzecz żenująca.

c41cf794c457e952de10dac9bcb98a86,640,0,0,0

Następny Indeks kulturalny za miesiąc. Coś czuję, że zagości w nim warszawski Och-Teatr… 🙂

Advertisements

5 thoughts on “INDEKS KULTURALNY: LIPIEC

  1. Cykl jak najbardziej na 5! Chcę więcej! 😀

    I nie muszę chyba dodawać, że z wielką satysfakcją przeczytałam, że stawiasz dwóję ludziom kultury czepiającym się Twardocha? Miód na moje serduszko 😀 ❤ A swoją drogą, Twardoch siedzi teraz na wyspie Svalbard i ma to (tzn. czepianie się go) zapewne głęboko w poważaniu 😉

    Wystawy "Nowy poczet władców polskich – Świerzy kontra Matejko" oraz "Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich" brzmią mega ciekawie! Szkoda, że do Warszawy mam trochę daleko…

    1. Bardzo dziękuję!! :* Wiedziałam, że ostatni punkt Ci się spodoba, cóż, w tym zakresie jesteś z lekka przewidywalna 😀 A Twardochowi życzę spokoju na wyspie i stalowych nerwów. I Nike, poważnie – żeby zamknąć…ekhm…buzie niektórym krzykaczom.
      Wystawa japońska ma wędrować po czterech miastach, może zawita i w twoje okolice 🙂

      1. Trudno, w tym punkcie mogę być przewidywalna 😀 Twardochowe love forever ❤ 😀

        O, jakby ta wystawa zawitała na przykład do Muzeum Śląskiego w Katowicach to się chętnie przejdę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s