MOLE KSIĄŻKOWE

SMS LITERACKI: LIPIEC

W czerwcu nie było smsa, dzisiaj czas więc na podsumowanie aż dwóch miesięcy. Przeczytałam w sumie 13 powieści – tylko jedna przyniosła spore rozczarowanie, czerwiec i lipiec można więc uznać za udany. Wiele książek wciąż czeka na recenzje – uzbierał się z nich całkiem pokaźny stosik. A w smsie trzy pozycje, wszystkie warte przeczytania:

Kate Atkinson, Przysługa – drugi tom cyklu o Jacksonie Brodiem. Były policjant zostaje także byłym detektywem – odziedziczywszy majątek po jednej ze zmarłych klientek, Brodie spełnia bowiem dawne marzenie i osiedla się we Francji. Rezygnuje z pracy zawodowej, a czas spędza na spacerach po plaży, rozmyślaniu i krótkich podróżach ze swoją partnerką, Julią. Celem jednego z takich wypadów jest Edynburg, gdzie odbywa się międzynarodowy festiwal teatralny. Julia, wciąż niespełniona aktorka, bierze udział w jednym z festiwalowych przedstawień, a próby pochłaniają jej niemal cały czas. Brodie włóczy się wówczas bez celu po mieście i jego okolicach. Podczas jednej z takich włóczęg staje się świadkiem brutalnej napaści – jeden z uczestników festiwalu zostaje zaatakowany przez mężczyznę uzbrojonego w kij baseballowy. Kolejna wyprawa kończy się dla byłego detektywa jeszcze mniej przyjemnie – odkrywa on bowiem płynące rzeką zwłoki młodej kobiety. Nie daje rady wyciągnąć ich z wody, a dowody każą miejscowej policji jego uznać za sprawcę tego zabójstwa. Brodie musi oczyścić się z zarzutów, a jednocześnie uporać z problemami w związku z Julią. Jackson i Julia to jednak tylko pozornie główni bohaterowie powieści, Atkinson równie dużo uwagi poświęca bowiem innym świadkom napaści w centrum Edynburga. Brytyjka ponownie potraktowała intrygę kryminalną do opowiedzenia historii o ludzkich zmaganiach z przeciwieństwami losu, własnymi słabościami i podłością innych ludzi. I po raz kolejny stworzyła niezwykle wciągającą, melancholijną opowieść, która skłania czytelnika do zatrzymania się i pomyślenia. Podobnie jak w poprzednich książkach brytyjskiej pisarki, tak i w Przysłudze nie ma gwałtownych zwrotów akcji ani napięcia nie do wytrzymania. Jest za to głęboka, czasem przygnębiająca, psychologiczna prawda o człowieku i jego motywacjach do działania.

Przysluga OK

Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny – thriller, sensacja i political fiction w jednym. W dodatku z wielką sztuką w tle. Dr Zofia Lorentz jest uznaną specjalistką w zakresie historii sztuki. Zawodowo zajmuje się odzyskiwaniem polskich dzieł sztuki zaginionych lub rozkradzionych podczas II wojny światowej. Jest kobietą umiarkowanie szczęśliwą, której praca zajmuje większość życia – poza nią uczy się języków obcych i uprawia hippikę. Pewnego dnia otrzymuje propozycję nie do odrzucenia – sam polski premier prosi ją, by wykradła z prywatnej kolekcji amerykańskiego milionera jeden z najcenniejszych polskich zabytków, czyli Portret Młodzieńca Rafaela. Do pomocy dostaje grupę trojga specjalistów: emerytowanego oficera służb specjalnych, legendarną szwedzką złodziejkę i cynicznego marszanda sztuki a zarazem swego byłego kochanka. Razem wpadają na trop tajemnicy, która może wywrócić do góry nogami całą historię współczesnego świata. W Bezcennym jest wszystko, czego należy oczekiwać od dobrej powieści sensacyjnej: wartka akcja, trzymająca w napięciu intryga, efektowne pościgi, i spisek wielkich mocarstw. Do tego Miłoszewski dorzucił świetny styl pisania i wyrazistych bohaterów. Jego powieść jest też kopalnią ciekawostek z zakresu historii sztuki i pracy zawodowych marszandów. Bezcennego czyta się więc bardzo dobrze i szybko – w odróżnieniu od trylogii o prokuratorze Szackim nie jest to jednak powieść, która na długo zapada w pamięć. Trochę drażni przekombinowana intryga i malkontenctwo autora odnośnie Polski i polskości. To, co było świeże i zabawne w Uwikłaniu i Ziarnie prawdy w Bezcennym raczej irytuje. Nawet jeśli jest prawdziwe.

Bezcenny OK

Isabel Allende, Dziennik Mai oryginalna opowieść o dojrzewaniu, przeżywaniu żałoby i odnajdywaniu siebie. 16-letnia Maya Vidal prowadzi szczęśliwe beztroskie życie pod opieką dziadków. Matka dziewczyny odeszła, gdy ta miała zaledwie kilka tygodni, ojciec – pilot jest wiecznie nieobecny. Babcia Nini i dziadek Popo otaczają jednak Mayę tak ogromną miłością i ciepłem, że dziewczyna nie odczuwa braku rodziców. W wyniku śmierci ukochanego dziadka bezpieczny świat Mai w ciągu jednego dnia wali się w gruzy. Dziewczyna zaczyna wagarować, zapomnienia o smutku szuka w alkoholu i narkotykach. Z ośrodka leczenia uzależnień ucieka do Las Vegas, gdzie pracuje dla handlarza narkotyków i fałszerza pieniędzy. Po jego śmierci Maya ląduje na ulicy, skąd wyciąga ją poznana przypadkowo pielęgniarka. Gdy dziewczynie udaje się wrócić do babci, ta – chcąc ukryć wnuczkę przed gangsterami i policją – wysyła ją na wyspę Chiloé. Maya zamieszkuje u starego przyjaciela swojej Nini, stopniowo poznaje mieszkańców wyspy i ich zwyczaje. Otoczona prostymi, lecz niezwykle serdecznymi ludźmi, żyjącymi w zgodzie z naturą, Maya powoli odnajduje spokój i oswaja się z dramatyczną przeszłością. Zaczyna też rozumieć, co w życiu jest najważniejsze. Powieść Isabel Allende ma formę dziennika – Maya zapisuje w nim zarówno bieżące wydarzenia z Chiloé, jak i wraca do przeszłości. Chilijska pisarka po raz kolejny stworzyła powieść pięknie napisaną, pełną ciepła, zrozumienia dla ludzkich błędów i słabości, a także prostych, acz fundamentalnych prawd o życiu. Nie zabrakło też magii, tym razem w postaci ludowych wierzeń i legend ludzi z Chiloé. Dziennik Mai nie zawiedzie zarówno zagorzałych fanów twórczości Isabel Allende, do których od lat się zaliczam, jak i po prostu miłośników dobrze opowiedzianej historii.

Dziennik Mai OK

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zrobiłam spore postępy w wyzwaniu Olgi z Wielkiego Buka. Do poprzednich pozycji dopisuję następujące:

Książka wydana w tym roku: Przysługa Kate Atkinson.

Książka obyczajowa: Te chwile Herbjørg Wassmo.

Kryminał lub thriller: Kasacja Remigiusza Mroza.

Współczesna polska powieść: Okularnik Katarzyny Bondy.

Bestseller: 50 twarzy Greya E.L. James.

Książka z magią w fabule: Zaginiona księga z Salem Katherine Howe.

Książka, która wzrusza: Lucynka, Macoszka i ja Martina Reinera.

Książka polecona przez przyjaciela: Bogini z tygrysem. Wspomnienie o Kaszmirze Sudhy Koul.

Nieczytana książka ukochanego autora: Dziennik Mai Isabel Allende

Co oznacza, że mój „rozkład jazdy” wygląda następująco:

11798276_10200865389672769_205532379_n

Sierpień zapowiada się jeszcze bardziej ekscytująco – nie dość, że czeka na mnie spory stosik, to już za chwilę, niedługo, za dni parę …ukazuje się nowa powieść Remigiusza Mroza. Po Kasacji jestem całkowicie zamrozowana, a winę za mój stan ponosi Karolina z bloga Tanayah Czyta 🙂

Reklamy

9 myśli na temat “SMS LITERACKI: LIPIEC

  1. Książki Atkinson potrafią porazić trafnością spostrzeżeń odnośnie ludzkiej natury. Dlatego tak je lubię 🙂 Właśnie ukazała się trzecia część cyklu z Brodiem, lekturę zaczynam w przyszłym tygodniu.
    pozdrawiam 🙂

  2. Mam kilka książek Atkinson na półce, ale nie pamiętam, czy akurat tą. A Bezcenny będzie, będzie, ale najpierw jeszcze Domofon przed nim wpadnie 🙂 Mówisz, że przekombinowana? Ciekawe, ale chyba więcej czytałam opinii, że genialna i lepsza niż trylogia z Szackim. Będę musiała sama ocenić 🙂

    1. Lolanta – przeczytaj Atkinson koniecznie! Jest świetna. A „Bezcennego” czyta się bardzo dobrze, momentami nawet wciąga, natomiast cała intryga….no, niestety, dla mnie ciut przesadzona. Trylogia znacznie lepsza, moim zdaniem 🙂 Swoją drogą, bardzo jestem ciekawa serialu, do którego Miłoszewski z bratem napisał scenariusz…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s