MOLE KSIĄŻKOWE

Sypiając z wrogiem: „Zamach” Yasminy Khadry

Literackie pytanie o granice walki o wolność i godność. A także o realne możliwości poznania drugiego człowieka. Yasmina Khadra po raz kolejny przedstawia terroryzm jako dramat zarówno narodu, jak i indywidualnego człowieka.

Dr Amin Dżafari jest Palestyńczykiem od lat mieszkającym w Izraelu. Tu skończył studia medyczne, tu rozpoczął praktykę lekarską, tu poznał swoją przyszłą żonę. W dramatycznej sytuacji politycznej, w rzeczywistości podszytej wiecznym strachem i niepewnością jutra, Amin zdołał osiągnąć prawdziwe szczęście: jest wziętym chirurgiem, zamożnym człowiekiem i wciąż zakochanym w swojej pięknej żonie mężem. Amin jest muzułmaninem, ale nie wypełnia religijnych obowiązków, nie angażuje się w politykę, potępia ustawiczną wojnę między Żydami a Arabami oraz terroryzm. Życie przekłada nad śmierć, celem jego egzystencji jest ratowanie jak największej liczby ludzkich istnień, dlatego nie rozumie i nie akceptuje arabskich zamachowców-samobójców. Do czasu, gdy jednym z nich okazuje się jego żona. Z chwilą, gdy Siham wysadza się w powietrze w kawiarni pełnej dzieci życie, które Amin z takim trudem budował wali się w gruzy. Lekarze i pacjenci domagają się jego zwolnienia ze szpitala, sąsiedzi opluwają na ulicy, a banda wyrostków demoluje mu dom. Przede wszystkim jednak dr Dżafari musi pogodzić się z faktem, że zupełnie nie znał kobiety, którą kochał i z którą przeżył piętnaście szczęśliwych lat. Amin nie może zrozumieć jak Siham mogła okazać się kobietą tak całkowicie mu obcą, zdolną do zamordowania dzieci. Zrozpaczony i zagubiony, gotowy jest poświęcić swą wolność i życie, aby poznać prawdę. To destrukcyjne dążenie zaprowadzi go prosto do Strefy Gazy. Tam na własne oczy przekonana się o dramacie swojej ojczyzny, ujrzy ziemię, dla której nie ma nadziei i ludzi bez przyszłości innej niż męczeńska śmierć.

DSC_2162_1705

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w mieście, w którym biblijny cytat: nie znasz dnia ani godziny nabiera realnego kształtu. W mieście, w którym nawet wyjście na kawę jest obarczone ryzykiem, a psychoterapeuci „przepisują” mieszkańcom kupno psa jako antidotum na wszechobecną traumę. Takim miastem jest Tel-Awiw – tętniący życiem, lecz gotowy na śmierć. Tam właśnie Yasmina Khadra zabiera swego czytelnika, by pokazać bezsens i okrucieństwo wojny. Nie po raz pierwszy algierski pisarz podejmuje problem kształtowania umysłu terrorysty. Zamach jest swego rodzaju kontynuacją O czym marzą wilki – historii chłopaka z biednej rodziny, który buntując się przeciwko niesprawiedliwości świata, w którym żyje staje się łatwym łupem dla indoktrynacji islamskich terrorystów. W opowieści o Nafie Yasmina Khadra przyjął perspektywę samego terrorysty, w Zamachu przygląda się problemowi oczami najbliższej osoby muzułmańskiego fanatyka. Jednocześnie stawia ponadczasowe i uniwersalne, bo niezależne od uwarunkować kulturowych i historycznych, pytanie o granice poznania drugiego człowieka. Amin Dżafari czuje się zdradzony przez Siham, nie rozumie jak mógł tak absolutnie nie znać kobiety, z którą spędził kilkanaście lat życia, a która okazała się wrogiem wszystkiego w co wierzył. Próbuje poznać swoją żonę na nowo, a przede wszystkim zrozumieć jej motywację, znaleźć przyczynę jej straszliwej przemiany ze szczęśliwej pani domu w samobójczynię i morderczynię dzieci. Plama na honorze, bieda, poczucie beznadziei, wściekłość i bezsilność – w miarę spotykania kolejnych palestyńskich fundamentalistów Amin poznaje pobudki, które zwyczajnym ludziom każą obwiesić się ładunkami wybuchowymi i wysadzić się w powietrze. Dzień, w którym stajesz się zwłokami, to dla ciebie jedyna okazja do zyskania szacunku innych – w przekonaniu zamachowców-samobójców męczeńska śmierć zapewnia nie tylko miłość Boga w zaświatach, ale także podziw i szacunek śmiertelnych na ziemi.

Zamach to także kolejny głos w dyskusji na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Zderzają się w nim dwie filozofie walki: pokojowa, w stylu doktora Dżafariego oraz zbrojna jego żony. Dla Amina sposobem na życie jest pokazanie, że biedny Beduin jest tak samo wartościowy jak wychowany w bogetj rodzinie Izraelczyk. Zdobycie wykształcenia, pozycji zawodowej i majątku w świecie, w którym na Palestyńczyków patrzy się z góry jest jego zwycięstwem nad nienawiścią i wojną. Dla Siham prawdziwa walka to krew i poświęcenie – własnego szczęścia, wygody, a nawet życia. Yasmina Khadra nie ma zwyczaju stawiania czytelnika w komfortowej dla niego sytuacji. Lubi się z nim drażnić, poniewierać emocjonalnie, zmuszać do myślenia i wyjścia poza strefę psychicznego komfortu. Nigdy nie podaje gotowych rozwiązań ani prostych odpowiedzi. Nie inaczej jest w Zamachu. Zabierając czytelnika z luksusowej willi w pięknej dzielnicy Tel-Awiwu do gruzów Dżeninu pisarz nie nakłania czytelnika do wybaczenia, bo pewnych rzeczy nie da się wybaczyć. Można natomiast zrozumieć. Tel Awiw to miasto zagrożone śmiercią, lecz Dżenin to miejsce, w którym śmierć zadomowiła się na stałe, za sąsiedztwo mając zniszczenie, rozpacz i beznadzieję.

c20c4b10-8d8f-4d71-810d-329a6b667979741952757597
Plakat do filmu „The Attack” w reż. Ziada Doueiriego.

Zamach został sprzedany w nakładzie 150 tys. egzemplarzy, a w 2006 roku zdobył nagrodę francuskich księgarzy Prix des Libraires. Nic więc dziwnego, że wkrótce powieścią Yasminy Khadry zainteresowało się kino: ekranizacja Zamachu powstała w 2012 roku w koprodukcji egipsko-francusko-belgijsko-katarskiej. Przez blisko półtorej godziny film w reżyserii Ziada Doueiriego stanowi wierny kinowy przekład historii opowiedzianej przez Yasminę Khadrę – zmiany w stosunku do literackiego pierwowzoru są nieznaczne i nie wpływają na wymowę całości. Z wyjątkiem dwóch, których nie jestem w stanie zrozumieć. Z niewiadomych przyczyn scenarzyści zrobili z Siham (Reymonde Amsallem) chrześcijankę – widać poprawność polityczna nakazywała pokazanie widzom, że nie tylko muzułmanie wybierają terroryzm jako oręż w walce z okupantem. Filmowy Amin (Ali Suliman) uniknął śmierci w wyniku zamachu bombowego, stracił jednak fundament na którym zbudował swoje dorosłe życie – przekonanie, że Palestyńczycy i Żydzi mogą żyć w spokoju i pokoju obok siebie. Wyższość jaką w głębi ducha odczuwała jego najbliższa przyjaciółka Kim (Evgenia Dodena) zmieniła wymowę powieści Khadry. O ile bowiem literacki pierwowzór był krytyką bezsensownej wojny bez opowiadania się po którejkolwiek ze stron, o tyle jego filmowa adaptacja nabrała antyizraelskiego wydźwięku.

Ring! Film vs. Książka: 0:1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s