MOLE KSIĄŻKOWE

Cygan też człowiek: „Rewizja” Remigiusza Mroza

Zamiast szalonej akcji społeczno-obyczajowy problem. W miejsce oczekiwanego romansu – bezpardonowa wojna. Chyłka powiedziałaby, że Remigiusz Mróz po raz kolejny ocyganił czytelnika. I jak zwykle zrobił to w perfekcyjny sposób – Rewizja to najlepsza część cyklu o prawnikach z Żelaznego&McVaya.

Joanna Chyłka jest nieźle wkurzona na życie. Po spektakularnym pogrzebaniu kariery w kancelarii Żelazny&McVay, prawniczka wylądowała w budce w centrum handlowym, gdzie udziela porad prawnych za 50 zł. Zerwała dawne, już wówczas nieliczne, kontakty towarzyskie, a jej jedyną przyjaciółką jest butelka tequili. W dodatku ta gorszego sortu, Chyłka musi bowiem mocno ograniczać budżet. Zarobki w budce do wysokich nie należą, alkohol kosztuje, kredyt za apartament sam się nie chce spłacać, a remont skasowanego w wypadku samochodu pochłonął majątek. Prawniczka lubi chlapnąć sobie kilka łyków tequili w przerwach pracy, co wkrótce odbija się jej czkawką. Dosłownie i w przenośni, po pijaku podejmuje się bowiem obrony Roma oskarżonego o brutalne zamordowanie żony i córki. Nastoletnia Aisza ubezpieczona była na milion złotych, które w razie jej śmierci, przypadały ojcu. Prokurator nie spocznie póki Robert Horwat alias Bukano, nie trafi za kratki, firma ubezpieczeniowa natomiast zamierza zrobić wszystko, aby nie dopuścić do wypłaty odszkodowania. Problem w tym, że Chyłka żywi do Cyganów jeszcze większą niechęć niż do wegetarian i miłośników japońskich samochodów. Wkrótce na drodze Joanny ponownie stanie jej dawny podopieczny Kordian, który nad wierność ideałom przedłożył karierę i porządną pensję. Młody aplikant znów stanie przed dylematem moralnym, a wyboru nie ułatwi mu ani Chyłka, ani najlepszy przyjaciel Kormak. Krzyżując rękawice z dawną mentorką Kordian zdaje się stać na z góry przegranej pozycji, Chyłka coraz bardziej pogrąża się jednak w nałogu, musi też walczyć z demonami przeszłości, które nagle powracają do jej codziennego życia. W dodatku kancelarię Żelazny&McVay wspiera człowiek, który już raz wyprowadził prawniczkę w pole.

Rewizja

W twórczości Remigiusza Mroza jedno jest pewne: nic nie jest pewne. Autor przyzwyczaja czytelnika do pewnego standardu, po czym serwuje mu coś zgoła innego, a czytelnik i tak z entuzjazmem to przyjmuje. Po dwóch poprzednich tomach serii o prawnikach z kancelarii Żelazny&McVay, należało się spodziewać, że Rewizję wypełni pędząca na łeb na szyję akcja, świetne dialogi, ciekawe postacie, misternie skonstruowana intryga, oraz delikatnie zarysowane tło społeczno-obyczajowe. Wszystko to jest, Mróz zmienił jednak proporcje: akcja wyraźnie zwalnia, a tło wychodzi na plan pierwszy. Autor nigdy nie bał się trudnych tematów, mówienie Polakom, że – oględnie rzecz ujmując – nie przepadają za niektórymi nacjami, wymaga jednak sporej odwagi. Zwłaszcza, że chodzi o Romów, mniejszość bodajże najbardziej pogardzaną przez Polaków, nie tylko tych najlepszego sortu. Mróz bez zadęcia ani niepotrzebnego patosu pokazuje co znaczy być Cyganem w nadwiślańskim kraju. A oznacza to permanentne prześladowania ze strony szkolnych kolegów, niechęć nauczycieli, stereotypowe postrzeganie nawet uczciwych ludzi jako złodziei i bandytów, trudności ze znalezieniem pracy. Prześladowań łatwo doświadczyć także ze strony swoich ziomków, jeśli wystąpi się przeciwko etycznemu kodeksowi Romów np. zakochując się w kobiecie spoza cygańskiej wspólnoty. Bukano wszystkiego tego doświadczył, pozostał jednak cichym, uczciwym człowiekiem, którego jedynym pragnieniem było szczęśliwe małżeństwo i spokojne wychowywanie córki. Dzięki niemu Chyłka zaczyna widzieć w Romach ludzi, a nie zwierzęta, które można bezkarnie kopać i przeganiać z miejsca na miejsce. Nie tylko Chyłka przechodzi jednak w Rewizji przemianę światopoglądową. Remigiusz Mróz po raz kolejny dokopuje wielkim korporacjom, nie tylko tym prawniczym. Pokazuje jak świat pieniądza i luksusu niszczy osobowość i wewnętrzny kodeks moralny swoich młodych adeptów. Kordian co rusz podejmuje decyzję o rzuceniu kariery w Żelaznym&McVayu i równie szybko ją zmienia – możliwość kupienia samochodu od ręki lub butów za 600 zł to jednak nie najgorsza motywacja do schowania moralności do kieszeni. A że trudno później spojrzeć w lustro? Cóż, na pozbawioną zmarszczek, dzięki drogim zabiegom, twarz patrzy się znacznie milej, niż na zaniedbaną z braku pieniędzy, ale uczciwą. Kariera w korporacjach to także praca od świtu do nocy, spanie na kanapie w firmie, wspomaganie organizmu narkotykami i alkoholem – taski trzeba przecież stale czelendżować, a dedlajny ustawicznie hitować. W Rewizji na jaw zaczyna wychodzić także przeszłość Chyłki, jej rodzinne zawirowania, które ukształtowały małą Joasię na przyszłą pogromczynię warszawskich sądów. Mróz jak zwykle uchyla zasłony, po czym zrzuca ją na czytelnika każąc mu czekać na kolejny tom. Gdyby pisał nieco wolniej, pewnie miałby na sumieniu kilkaset załamań nerwowych, prób samobójczych, i depresji wśród mniej cierpliwych odbiorców. Przypuszczam, że za wątek alkoholizmu Chyłki, a zwłaszcza przymykania na to oka przez pozostałe sługi Temidy, Mrozowi nieźle się oberwie od prawniczej braci, wsadzanie kija w mrowisko to jednak jego specjalność i, przynajmniej jak dotąd, nieźle na tym wychodzi.

Wszystko to nie oznacza jednak, że w Rewizji nic się nie dzieje kryminalnie, tudzież prawniczo. Dzieje się, jak najbardziej. Mróz może i zwalnia, w jego przypadku to jednak i tak zawrotne tempo, schodzi bowiem z Formuły 1 do jazdy po niemieckiej autostradzie. Intryga dotycząca śmierci rodziny Bukano jest sprawnie skonstruowana, proces sądowy ciekawie poprowadzony, w prawniczym śledztwie Chyłki znajdzie się nie jeden zaskakujący zwrot akcji. Rewizja to świetny thriller prawniczy, a przy okazji chyba najlepsza część cyklu o prawnikach z Żelaznego&McVaya. Jeśli Remigiusz Mróz nadal będzie się tak rozkręcał, w piątej części możemy liczyć na prawdziwą powieściową petardę. A ja będę mogła wysłać autorowi rachunek za zabiegi u dermatologa estetycznego, worków pod oczami nabawiłam się bowiem zarywając noce nad jego książkami.

Reklamy

2 myśli na temat “Cygan też człowiek: „Rewizja” Remigiusza Mroza

  1. Widzę, że mamy podobną opinię 🙂 Rozbudowane tło społeczne kosztem pędzącej akcji – mimo że chyba jednak wciąż z tego cyklu najbardziej lubię „Kasację”, to taki dojrzalszy, spokojniejszy Mróz bardzo mi się podoba 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s