KSIĄŻKI

SMS LITERACKI: MAJ

W kwietniu posucha, za to maj był miesiącem czytelniczej rozpusty. Dzisiaj zapraszam na książkowe podsumowanie dwóch ostatnich miesięcy.

Pod względem czytelniczym kwiecień był fatalny – przeczytałam bowiem tylko cztery książki, pod każdym innym jednak absolutnie fantastyczny. Japonia, w której spędziłam trzy tygodnie, pochłonęła mnie bez reszty, nie pozostawiając sił, czasu i możliwości na czytanie. Po powrocie rzuciłam się jednak na książki z gorliwością narkomana po nieudanym odwyku. Maj kończę z dziesięcioma przeczytanymi książkami – o niektórych pisałam już na blogu, o kilku napiszę wkrótce, a pozostałe znajdziecie w dzisiejszym SMSie:

Człowiek nietoperz Jo Nesbø – moje pierwsze spotkanie z norweskim mistrzem kryminału, i z pewnością nie ostatnie. Harry Hole, śledczy z Norwegii przybywa do Australii, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swojej rodaczki, Inger Holter. Podróż jest swego rodzaju terapią po traumatycznych przeżyciach, które niemal doprowadziły do zakończenia jego policyjnej kariery. Partnerem Norwega, a zarazem jego przewodnikiem po dzielnicach płatnego seksu w Sydney oraz australijskiej kulturze zostaje Andrew Kensington, z pochodzenia Aborygen, z zamiłowania bokser. Mężczyźni zagłębiają się w świat domów publicznych, podejrzanych lokali i ciemnych zaułków, gdzie nie dochodzi światło nawet czerwonych latarni. Harry zostaje przytłoczony nowymi doświadczeniami i nagłą namiętnością do rudowłosej kelnerki, co będzie miało dramatyczne skutki. Za swoje niedopatrzenie norweski śledczy zapłaci wyjątkowo wysoką cenę, a do głosu ponownie dojdą demony przeszłości. Człowiek nietoperz to nie tylko doskonale skonstruowany i przemyślany w najmniejszym szczególe kryminał. To także bardzo udana opowieść o człowieku, który musi pokonać własne słabości i lęki, raz na zawsze uporać się z przeszłością i wybaczyć samemu sobie. Jo Nesbø pisze świetnie, zdolności obserwacji i kreślenia psychologicznych portretów bohaterów mógłby mu pozazdrościć niejeden autor powieści obyczajowych z tzw. górnej półki. Jak w przypadku innych skandynawskich kryminałów, tak i w Człowieku nietoperzu zachwyca rozbudowane tło społeczno-obyczajowe. Norweski pisarz skupia się na sytuacji rdzennych mieszkańców Australii, niechcianych we własnych kraju, pogardzanych i zamykanych w obozach. Dzięki Andrew Kensingtonowi Harry, a z nim także czytelnicy powieści, będzie zmuszony zrewidować swoje postrzeganie Australii jako raju na ziemi, pełnego szczęśliwych surferów i pięknych plażowiczek.

DSC_0303_3434-2

Badyl na katowski wór Alana Bradleya – druga część cyklu o Flawii de Luce, angielskiej jedenastolatce, której pasją jest chemia i rozwiązywanie kryminalnych zagadek. Do sennego miasteczka Bishop’s Lacey przyjeżdża teatrzyk Zaczarowane królestwo słynnego Ruperta Porsona. Flawia zapewne nawet nie zauważyłaby jego obecności, nie posiada bowiem telewizora i nie zna gwiazd małego ekranu, gdyby przypadkiem nie ćwiczyła własnej śmierci na miejscowym cmentarzu. Spotyka tam płaczącą kobietę, która okazuje się partnerką, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym, Ruperta Persona. Wkrótce, mimo różnicy wieku Flawia staje się pomocnicą Nialli, osobom posiadającym telewizory znanej także jako Babcia Gąska, oraz powiernicą kilku istotnych jej sekretów. Musi także wyjaśnić aż dwie zagadkowe śmierci: jedna z nich miała miejsce wiele lat wcześniej, druga wydarzyła się dopiero co, na oczach wszystkich mieszkańców Bishop’s Lacey. Detektywistycznej pracy nie ułatwiają dziewczynce ani dwie starsze siostry, ani ciotka, która nie ustaje w próbach zrobienia z panien de Luce prawdziwych dam. Badyl na katowski wór to doskonały miks humoru, ciekawie pomyślanej intrygi kryminalnej oraz obserwacji obyczajowego życia Anglii w latach 50. XX wieku. Alan Bradley ma doskonały styl pisania i talent do tworzenia oryginalnych, ale nie przesadzonych charakterów, na czele których stoi oczywiście Flawia. Najmłodsza córka pułkownika de Luce to dziewczynka niesamowicie inteligentna, przedwcześnie dojrzała i do bólu zarozumiała, nie pozbawiona jednak sporej dozy autoironii. Jej monologi to popis błyskotliwego poczucia humoru, który przypadnie do gustu także dorosłym czytelnikom. Badyl na katowski wór to idealna propozycja na letni wieczór dla wszystkich miłośników kryminałów retro i inteligentnej zabawy słowem, bez względu na metrykę.

DSC_0321_3447-2

Genialna przyjaciółka Eleny Ferrante – powieść o szarej codzienności, która wciąga jak najlepszy kryminał. Sześćdziesięcioletnia Elena Greco dowiaduje się, że jej przyjaciółka Lila zniknęła bez śladu. Wcześniej usunęła wszelkie ślady swego dotychczasowego życia, co dla Eleny jest jasnym sygnałem, że najbliższa jej kobieta zrealizowała swoje odwieczne marzenie zniknięcia ze świata. Elena zaczyna spisywać historię ich przyjaźni, która sięga wczesnego dzieciństwa obu kobiet, przypadającego na lata 50. XX wieku. Dziewczynki mieszkały w ubogiej dzielnicy Neapolu, a ich życiu przyświecał tylko jeden cel: wyrwać się z nędzy i beznadziei. Obie są zdolne i bystre, swojej szansy upatrują więc w zdobyciu wyższego wykształcenia – w owych czasach normy społeczne przewidywały dla kobiet co najwyżej ukończenie gimnazjum. Zrealizowanie marzeń przypadnie w udziale tylko jednej z przyjaciółek, druga, by osiągnąć cel zmuszona będzie wybrać zupełnie inną drogę. Choć Elena Ferrante mówi o dzieciństwie swoich bohaterek w Genialnej przyjaciółce nie ma nic z sielankowej opowieści. Jej karty wypełnia przemoc, poczucie beznadziei, i bieda. To historia trudnego dzieciństwa, nie łatwiejszego dorastania i wchodzenia w dorosłość oraz dokonywania życiowych wyborów. To także opowieść o sile marzeń i determinacji do ich realizacji. Elena Ferrante ma niepowtarzalny styl pisania i zdolność snucia opowieści, które z miejsca oczarowują czytelnika i nie pozwalają mu oderwać się od jej powieści do ostatniej strony. I które mają dość nieoczekiwany skutek uboczny: budzą natychmiastową, nieodpartą potrzebę odwiedzenia Neapolu.

DSC_0335_3460-2

A tak przedstawia się sytuacja wyzwań książkowych, w których w tym roku biorę udział:

Wyzwanie książkowe 2016

Książka, której autorem jest mężczyzna: Zatrute ciasteczko Alana Bradleya.

Literatura azjatycka: Zagubieni wśród hiacyntów Jhumpy Lahiri.

Książka wydana w 2016 roku: Dziewczyna z rewolwerem Amy Stewart.

W tytule jest cyfra lub liczba: Z jednym wyjątkiem Katarzyny Puzyńskiej.

Wyzwanie ksiazkowe maj

Wyzwanie Wielkiego Buka

Książka z ulubionym kolorem na okładce: Zagubieni wśród hiacyntów Jhumpy Lahiri.

Opowieść z wyspą w tle: Enklawa Ove Løgmansbø.

13342212_10201840325365552_1636890636_n

Przeczytam polski kryminał w 2016 roku

Rewizja Remigiusza Mroza.

Z jednym wyjątkiem Katarzyny Puzyńskiej.

Trawers Remigiusza Mroza.

To nie wszystkie moje tegoroczne wyzwania. Brakuje „Wyczytuję domowe zapasy książek”, niestety, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie udało mi się wyczytać ani jednej zaległej książki. Ale jak oprzeć się tylu fantastycznym nowościom??? Ach, właśnie, skoro o nowościach mowa, mam dla Was na koniec garść dobrych wiadomości – prosto z Warszawskich Targów Książki – odnośnie nowości książkowych:

1. W sierpniu nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukaże się nowa powieść Kate Atkinson. Nie będzie to jednak kolejna część cyklu o detektywie Jacksonie Brodiem, lecz odrębna powieść obyczajowa. W roli głównego bohatera brytyjska pisarka obsadziła jedną z postaci znanych z Jej wszystkich żyć.

2. O tym, że 13 czerwca ukaże się nowa powieść Elżbiety Cherezińskiej, Harda, już powszechnie wiadomo. Okazuje się jednak, że będzie to tylko pierwsza część opowieści o Świętosławie, władczyni Szwecji, Danii i Norwegii i siostrze Bolesława Chrobrego. Druga część, zatytułowana Królowa, ukaże się w połowie września. W 2017 roku jest natomiast szansa na trzecią część cyklu Odrodzone królestwo – zimą pani Elżbieta zamierza zabrać się za jej pisanie.

3. 28 września to data premiery drugiej części Fortuny i namiętności Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.

Jednym słowem: jest na co czekać 🙂

Reklamy

One thought on “SMS LITERACKI: MAJ

  1. Cieszę się, że spodobał Ci się Nesbo i kolejna część książki Bradleya 🙂 A mnie coraz bardziej kusi „Harda”, ale sama nie wiem, czy kupować? „Korona śniegu i krwi” podobała mi się, ale bez szału… Wciąż się waham 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s