KSIĄŻKI

(Nie) zwykła historia kobiet: „Ósme życie” Nino Haratischwili

Fascynująca saga rodzinna z wielką historią w tle. A zarazem dowód na to, że nie trzeba stylistycznych fajerwerków, by na kilkaset stron przykuć uwagę czytelnika. Wystarczy dobra opowieść, która sama się broni.

Berlin, 2006 rok. Nica Jaszi dowiaduje się od matki o zniknięciu swojej siostrzenicy, Brilki. Przebywająca wraz z zespołem tanecznym w Amsterdamie dziewczynka opuściła hotel i udała się do Wiednia, gdzie odnalazła ją miejscowa policja. Ciotka wyrusza w drogę do Austrii, snując jednocześnie opowieść o przeszłości swojej rodziny. Opowiada o swoim prapradziadku, fabrykancie czekolady marzącym, by na gruzińską prowincję przenieść wytworność Paryża i Wiednia. Mężczyźnie, który swoim potomkom przekazał w spadku tajny przepis na gorącą czekoladę – uzależniającą każdego, kto jej spróbował i sprowadzającą na niego przekleństwo. Opowiada o trzech córkach fabrykanta, zwłaszcza Anastazji, przez większość krewnych nazywanych Stazją. Dziewczyna marzyła o karierze baletnicy podbijającej paryskie sceny, lecz kres jej marzeniom położyło małżeństwo z Simonem Jaszim oraz I wojna światowa. Marzenia o karierze, choć zgoła odmiennej, spełniła natomiast jej przyrodnia siostra – Kristine wyszła za wysoko postanowionego działacza partyjnego i wiodła w Tbilisi życie zamożne i beztroskie. Do czasu, gdy los zażądał surowej zapłaty za lata szczęścia i dostatku. Nica opowiada o dzieciach Stazji: córce Kitty i synu Kostii. Chłopak poszedł w ślady ojca i postawił na karierę wojskową, ślepo wierząc w ustrój komunistyczny. Kitty została przez ten ustrój dotknięta najboleśniej – odebrano jej bowiem ukochanego mężczyznę, nienarodzone dziecko oraz ojczyznę. W historii rodziny Jaszich pojawiają się także przyjaciele, jak feministka i społecznica Sopio Eristawi, i postacie historyczne, jak choćby szef NKWD Ławrientij Beria, mroczny cień kładący się na szczęściu rodziny Jaszich.

fa12763a205933287165de8d833b1a59

Nino Haratischwili jest urodzoną gawędziarką. Swoją opowieść snuje niespiesznie, ale ze swadą, nie szczędząc czytelnikowi szczegółów z życia gruzińskiej klasy średniej oraz ciekawostek historycznych. Ten brak pośpiechu w narracji i skupienie na detalach sprawia, że Ósme życie przypomina niekiedy baśń opowiadaną przez dziadków przy kominku. Baśń w równym stopniu piękną, co okrutną. Nino Haratischwili posługuje się prostym, a zarazem pełnym elegancji językiem, udowadniając, że nie potrzeba stylistycznych fajerwerków, żeby na blisko sześćset stron przykuć uwagę czytelnika. Dobra opowieść obroni się bowiem sama, historia opowiadana przez niemiecką pisarkę z pewnością na takie miano zasługuje. Ósme życie to monumentalna saga rodzinna, obejmująca losy kilku pokoleń rodziny Jaszich, – mężczyzn i kobiet, dorosłych i dzieci, zarówno tych narodzonych, jak i pozostających niespełnionym snem swych rodziców. To jednak przede wszystkim historia kobiet, w dodatku historia pisana przez małe „h”. Historię z dużej litery tworzyli bowiem wyłącznie mężczyźni. Nino Haratischwili snuje więc niezwyczajną opowieść o zwyczajności – miłościach, małżeństwach, marzeniach i życiowych wyborach. Ale także o sile kobiet niezbędnej do walki o przetrwanie własne i swoich rodzin. Mężczyźni walczyli na frontach, tworzyli państwa i je niszczyli, zmieniali bieg historii. Wracali okaleczeni psychicznie, zamknięci w swoim własnym świecie, gdzie mogli do woli rozdrapywać rany, nie tylko te fizyczne. Kobiety walczyły na własnym froncie, lecz walka ta nie predestynowała ich do medali i wiecznej chwały. Walczyły o chleb, zagojenie ran swoich mężczyzn, przetrwanie swoich dzieci. Jak mężowie w samotności rozdrapując rany, lecz mimo to nie rezygnujące z życia. Nino Haratischwili pokazuje, że historia świata pełna jest fascynujących, choć bolesnych opowieści kobiet, które w niczym nie ustępują męskim narracjom. Pokazuje też, że niezależnie od woli walki, ambicji, i wykształcenia kobiety zawsze stanowiły bezradną zabawkę w rękach mężczyzn. Posiadały bowiem piękno, którego ci pożądali, nawet za cenę jego zniszczenia.

Nino Haratischwili snuje fikcyjną opowieść, wielka historia jest jednak stale obecna w życiu jej bohaterów. Autorka przedstawia ją jako niszczącą siłę, burzącą to, co zwykli ludzie z trudem zbudowali – małe szczęścia, zgodne rodziny, udane kariery zawodowe. Rozprawia się tym samym z mitem Gruzji jako krajem mlekiem i miodem płynącym, szczególnie popularnym wśród Polaków. Niemiecka pisarka pokazuje ojczyznę swych przodków jako kraj w równym stopniu piękny i gościnny, co umęczony przez koleje dziejów. Ósme życie to powieść, której nie chce się kończyć, i o której nie zapomina się łatwo po przeczytaniu ostatniej strony. Melancholijna i dowcipna zarazem, bolesna i ekscytująca. Pokazująca siłę prawdziwej opowieści.

Reklamy

3 thoughts on “(Nie) zwykła historia kobiet: „Ósme życie” Nino Haratischwili

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s