MOLE KSIĄŻKOWE

SMS LITERACKI: LUTY

Dzisiaj będę marudzić. Nie dość, że pogoda zabija, to jeszcze doszły książkowe rozczarowania tam, gdzie spodziewałam się literackiej uczty.

Źle nie było. Ale dobrze też nie. Ogólnie luty czytelniczo zaliczam do miesięcy udanych: sześć przeczytanych książek, z czego dwie świetne, a dwie niezłe. Tylko te rozczarowania…i to ze strony autorów, po których można dużo sobie obiecywać. O obu piszę w lutowym SMSie:

Tylko martwi nie kłamią Katarzyny Bondy – druga część cyklu o Hubercie Meyerze. W zabytkowej kamienicy w Katowicach zostają odnalezione zwłoki Johanna Schmidta, miejscowego potentata branży recyklingowej. Sprawę prowadzi podinspektor Waldemar Szerszeń, a pomagają mu profiler Hubert Meyer i prokurator Weronika Rudy. Początkowo prosta sprawa śmierci śmieciowego barona komplikuje się z każdym dniem, a podejrzanych zamiast ubywać, przybywa. Najbardziej oczywistymi sprawcami zbrodni wydają się córka zabitego oraz znana seksuolożka, właścicielka mieszkania, w którym zginął Schimdt. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że w zabytkowej kamienicy kilkanaście lat wcześniej popełniono głośne morderstwo na bogatym żydowskim dentyście, Hubert Meyer odkrywa natomiast, że Johann Schmidt mógł być w tę zbrodnię zamieszany. Śledczy muszą więc zagłębić się w tajemniczą przeszłość denata, którą za życia starannie ukrywał. Powieść Tylko martwi nie kłamią długo sprawia wrażenie dobrze skonstruowanego kryminału, z czasem jednak zaczyna zdradzać objawy przypadłości, którą Katarzyna Bonda pokaże z czasem w tetralogii żywiołów. Wartkie tempo narracji i nagłe zwroty akcji to nieodłączne elementy dobrego kryminału, byle w rozsądnych ilościach. Bonda ma jednak tendencję do niebotycznego piętrzenia wątków i wprowadzania nadmiernej ilości punktów zwrotnych. W pewnym momencie tak prowadzona narracja zaczyna nudzić, zamiast trzymać w napięciu. Przy działach, jakie autorka wytoczyła przez blisko 600 stron powieści, rozwiązanie zagadki wydaje się zaledwie wystrzałem z kapiszona. Bardzo słabo wypada też wątek romansowy, oparty na prostym schemacie: księżniczka w opałach i książę na białym koniu. Mimo wszystko powieść Tylko martwi nie kłamią czyta się dobrze, głównie za sprawą trójki głównych bohaterów: Meyera, Rudy i Szerszenia oraz dowcipnemu wątkowi różowej landryny.

f3cb0e4402167c469d017222e8701a46

Wieża milczenia Remigiusza Mroza – powieściowy debiut jednego z najpoczytniejszych obecnie autorów literatury popularnej. Na ulicach Lansing, w stanie Michigan, ginie młoda kobieta. Zabójca nie pozostawia najmniejszego śladu, prowadząca śledztwo detektyw Eveleyn Thomsen jest więc całkowicie bezradna. Jej jedynym podejrzanym staje się narzeczony ofiary, ekscentryczny naukowiec Scott Winton. Ten z kolei winą za śmierć dziewczyny obarcza jej rodzinę, od której Heather usiłowała całkowicie się odciąć. Wkrótce w mieście dochodzi do kolejnych zabójstw, pozornie nie związanych ze śmiercią Heather. Scott Winton dostrzega jednak wspólne cechy wszystkich morderstw, a do swojej teorii przekonuje detektyw Thomsen. Nowy trop zaprowadzi nietypową parę śledczych na drugi koniec świata, gdzie staną twarzą w twarz ze złem w zaskakującej postaci. W pogoni za mordercą ich sojusznikiem będzie introwertyczny informatyk, przeciwnikiem natomiast amerykańska policja i FBI. Mniej więcej do połowy Wieżę milczenia czyta się bardzo dobrze. To porządnie skonstruowany kryminał, z dobrze przemyślaną i poprowadzoną intrygą i ciekawymi bohaterami. Miłośnicy twórczości Remigiusza Mroza bez trudu rozpoznają w Scotcie prototyp bohatera, który w przyszłości pojawi się m.in. w Świcie, które nie nadejdzie, Behawioryście i trylogii o Wiktorze Forście. Duet Evelyn-Scott stanowi też przedsmak Chyłki i Zordona z cyklu rozpoczętego przez Kasację. Od połowy jednak Wieża milczenia traci jednak kryminalny charakter, przechodząc w pseudoreligijną sensację w stylu Dana Browna. Fani twórczości autora Kodu Leonarda da Vinci powinni być finałem Wieży milczenia usatysfakcjonowani, tacy jak ja przeciwnicy uciekną natomiast z krzykiem.

0693988582a8-wieza-milczenia

Tyle jeśli chodzi o marudzenie. Teraz bowiem czas na podsumowanie wyzwań, a te znowu poszły mi nieźle.

Wielkobukowe wyzwanie 2017:

W kraju Kwitnącej Wiśni: Milczenie Shusaku Endo.

W krainie kangurów: Pragnienie Richarda Flanagana.

Wyzwanie książkowe 2017:

Autorem jest kobieta: U stóp bogini Chitry Banerjee Divakaruni.

Autorem jest mężczyzna: Pragnienie Richarda Flanagana.

Film oparty na książce: Milczenie Shusaku Endo.

Wyzwanie książkowe Read Up!:

Autor pochodzi z Azji: Milczenie Shusaku Endo.

Autor pochodzi z Australii: Pragnienie Richarda Flanagana.

Autor ma inny kolor skóry niż ty: U stóp bogini Chitry Banerjee Divakaruni.

Przeczytam kryminał w 2017 roku:

Wieża milczenia Remigiusza Mroza.

Najdłuższa noc Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza.

Kolejny SMS Literacki za miesiąc. Zaczytanego marca!

Reklamy

2 myśli na temat “SMS LITERACKI: LUTY

  1. Też nie byłam zachwycona „Wieżą milczenia”, ale da się przeczytać, choć Scott mnie mocno wkurzał 😛 Za to co do Bondy mam podobne zastrzeżenia, to znaczy ogólnie, bo serii z Meyerem jeszcze nie czytałam. Troszkę kusi mnie tym, że akcja toczy się w Katowicach, ale sama nie wiem, czy zaczynać tę serię…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s