KSIĄŻKI

SMS LITERACKI: KWIECIEŃ

Kwiecień plecień, bo przeplata? Chyba niekoniecznie, w tegorocznym kwietniu lata nie było bowiem wcale, zima natomiast najwyraźniej się zasiedziała.

Książkowo też nie mogę mówić o żadnej przeplatance, kwiecień wyszedł mi bowiem wybitnie kryminalny. Tylko nie myślcie, że narzekam, co to to nie, gatunkowa monotonia nie musi przecież oznaczać nudy w czytaniu. O trzech z pięciu kwietniowych lekturach możecie przeczytać w dzisiejszym SMSie, o dwóch pozostałych napiszę w ciągu najbliższych kilku dni:

Karaluchy Jo Nesbø – druga część cyklu o Harrym Hole. Tym razem kontrowersyjny śledczy zostaje oddelegowany do Tajlandii, by wyjaśnić zagadkę morderstwa norweskiego ambasadora. Jego zadaniem jest jednak nie tylko schwytanie zabójcy, ale także zapobiegnięcie politycznemu skandalowi. Oba elementy rozkazu wydają się równie trudne do zrealizowania, Harry przy pomocy lokalnych śledczych i pracowników norweskiej ambasady próbuje jednak poskładać w całość plączące się wątki dochodzenia. W Bangkoku poznaje zupełnie nowy, nieznany mu świat seksturystyki, handlu ludzkim ciałem i narkotykami. Szybko przekonuje się również, że przyczyną przydzielenia mu sprawy ambasadora nie były bynajmniej jego wyjątkowe zdolności jako policjanta. Karaluchy czyta się błyskawicznie, akcja jest bowiem skonstruowana tak, by trzymać czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jo Nesbø posiada świetny styl, łączący tragizm opisywanej rzeczywistości z humorem i autoironią. Bez trudu kreuje mroczną, momentami wręcz duszną atmosferę panującą w azjatyckiej stolicy seksu i przemocy. Mocną stroną drugiej powieści norweskiego mistrza kryminałów są także postacie, zarówno pierwszoplanowy Harry Hole, jak i drugoplanowa komisarz Liz Crumley.

DSC_0128_5222

Syn Philippa Meyera – epicka powieść o Dzikim Zachodzie. Teksas, 1850 rok. Nastoletni Eli McCullough jest świadkiem śmierci swojej matki i siostry podczas najazdu Komanczów na jego rodzinne ranczo. Sam zostaje uprowadzony i przez kilka lat żyje wśród Indian. Uczy się ich obyczajów i sposobów na przeżycie. Gdy jako dorosły mężczyzna wraca na łono zachodniej cywilizacji, nie potrafi przystosować się do nowych realiów życia. Jest człowiekiem twardym, szorstkim, szanującym tylko prawa ustanowione przez samego siebie. Próbuje żyć na indiańską modłę, wkrótce jednak porzuca koczowniczą egzystencję, zakłada rodzinę i osiada na farmie, której rozwój staje się celem jego życia. Potomkowie Eliego w większości idą w ślady ojca, nie zawsze jednak podzielają jego poglądy na życie i metody działania. Syn to opowieść o kilku pokoleniach rodziny McCulloughów, obejmująca blisko sto pięćdziesiąt lat historii Teksasu. To epicka saga rodzinna, ale i kronika zmian jakie zachodziły na amerykańskim Dzikim Zachodzie. Doskonale napisana, działająca na wyobraźnię i wciągająca. Nie tylko dla miłośników westernów.

DSC_0120_5214

Florystka Katarzyny Bondy – trzecia część serii o Hubercie Meyerze. Na skutek błędu popełnionego w ekspertyzie profiler rezygnuje z pracy w policji. Zaszywa się w odziedziczonym po rodzicach domku na odludziu, za jedyne towarzystwo mając psa i wiecznie głodnego kota. Z każdym mijającym dniem Meyer traci nadzieję na powrót do pracy, w oczy zagląda mu również widmo bankructwa. Z ochotą przyjmuje więc propozycję wsparcia białostockiej policji w poszukiwaniach 9-letniej Zosi Sochackiej. Do pomocy, o którą bynajmniej nie prosił, Meyer dostaje Lenę Pawłowską, młodą i ambitną psycholog, marzącą o karierze policyjnej profilerki. Wkrótce były policjant dochodzi do wniosku, że sprawa ta nie tylko nie pomoże mu odzyskać dawnej pozycji zawodowej, ale może go wręcz ostatecznie pogrążyć w oczach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Florystka to wielki powrót Katarzyny Bondy do formy, po mniej udanej powieści Tylko martwi nie kłamią. Jej fabuła skonstruowana jest wprawdzie w sposób prosty i łatwy do przewidzenia, nie odbiera to jednak przyjemności czytania. Znacznie ciekawsze od samej kryminalnej intrygi wydają się wątki obyczajowe, związane z życiem polskich Romów oraz psychologiczne, choćby problem nieprzeżytej prawidłowo żałoby. Brawa należą się autorce za poruszenie trudnego tematu kobiet w polskiej policji, które nawet w XXI wieku muszą udowadniać swoją przydatność do tego rodzaju pracy.

DSC_0104_5193

Postępy w wyzwaniach czytelniczych trochę w kwietniu spowolniły, wciąż trzymają się jednak na przyzwoitym poziomie.

Wielkobukowe wyzwanie 2017:

Amerykańska sielanka: Syn Philippa Meyera.

Herbatka u królowej: Czas przeszły niedoskonały Juliana Fellowesa.

Wyzwanie książkowe 2017:

W tytule jest nazwa zwierzęcia: Karaluchy Jo Nesbø.

Książka, którą od dawna chcę przeczytać: Syn Philippa Meyera.

Przeczytana w weekend: Kluczowy świadek Jørna Liera Horsta.

Wyzwanie książkowe Wiedźmowej Głowologii:

Książka, która w tytule ma zwierzę: Karaluchy Jo Nesbø.

Książka, która w tytule ma osobę: Syn Philippa Meyera.

Zaczytanego maja Wam życzę! 🙂

Reklamy

4 thoughts on “SMS LITERACKI: KWIECIEŃ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s