KSIĄŻKI

Kronika odchodzącego świata: „Czas przeszły niedoskonały” Juliana Fellowesa

Zachwycająca gawęda o umierającym świecie brytyjskiej arystokracji, młodości i umykającym czasie. Nasycona autoironią i dużą ilością inteligentnego angielskiego humoru.

Damian Baxter jest niezwykle bogatym człowiekiem, od lat samotnie żyjącym w luksusowej rezydencji. Jest też człowiekiem terminalnie chorym, który u progu śmierci dokonuje rewizji swego niespełna siedemdziesięcioletniego życia. Niegdyś marzył o wielkości uzyskiwanej przez majątek i pozycję społeczną, dziś pragnie jedynie, aby pamięć o nim przetrwała w jego potomkach. Gdy ożenił się tuż przed 40. urodzinami był już bezpłodny, wcześniej jednak wdawał się w wiele przelotnych związków z kobietami. Wiele wskazuje na to, że właśnie wtedy spłodził dziecko, które teraz mogłoby stać się dziedzicem jego gigantycznej fortuny. Z prośbą o odnalezienie potencjalnego dziedzica Damian zwraca się do niewidzianego od lat przyjaciela z czasów młodości, dziś cieszącego się sporą popularnością pisarza. Jest to prośba tyleż egoistyczna, co okrutna, przed laty Damian wyrządził bowiem przyjacielowi krzywdę, która wpłynęła na całe jego przyszłe życie. Teraz natomiast zmusza go do cofnięcia się w przeszłość i rozdrapania wciąż nie zagojonych ran. Przyjaciel, będący narratorem powieści, nie jest jednak w stanie odmówić umierającemu mężczyźnie. Wyposażony w listę kochanek Damiana wyrusza w podróż, która przyniesie mu tyleż bólu, co radości, a w efekcie przyczyni się do jego pogodzenia się z własną przeszłością.

DSC_0090_5315

Choć funkcję narratora Julian Fellowes powierzył przyjacielowi umierającego Damiana, nie jego uczynił głównym bohaterem swej najnowszej powieści. Już fakt, że na ponad sześciuset stronach nawet raz nie pada jego imię lub nazwisko, dobitnie świadczy o roli, jaką autor wyznaczył mu w opowiadanej historii. Narrator wprowadza wprawdzie młodego Damiana Baxtera do środowiska angielskiej arystokracji, nie wiedząc zresztą, że wpuszcza lisa do kurnika, na tym jego zadanie się jednak kończy. Później może już być jedynie cichym kronikarzem życia Damiana, jego sukcesów i finałowej porażki. Narrator należy wprawdzie do wyższych sfer, jest jednak doskonale nijaki: niezbyt przystojny, średnio zamożny, pozbawiony marzeń o olśniewającej karierze. Dla młodych dziewcząt jest bardziej powiernikiem sekretów i przyjacielem niż kandydatem na męża, czy kochanka. Stanowi więc całkowite przeciwieństwo Damiana – przystojnego, emanującego łobuzerskim wdziękiem, ambitnego i błyskotliwego. Młody Baxter może się wydawać mało oryginalnym bohaterem powieści, literatura dobrze bowiem zna takich jak on: plebejuszy, próbujących wyrwać się ponad własny stan. Wystarczy przypomnieć sobie Juliana Sorela z powieści Czerwone i czarne Stendhala, by zauważyć, że Julian Fellowes, przynajmniej teoretycznie, nie stworzył postaci przełomowej ani nawet mocno się wyróżniającej. Damian Baxter błyskawicznie staje się pupilkiem londyńskiej śmietanki towarzyskiej, zwłaszcza młodych debiutantek. Wiele dobrze urodzonych panien jest gotowych rzucić w diabły pozycję społeczną, majątek rodziców i własną tzw. dobrą opinię, by zostać panią Baxter. Trudno jednak powiedzieć, czy przyczyną ich fascynacji są fizyczne i intelektualne przymioty Damiana, czy jego odmienność od znanych im mężczyzn z wyższych sfer. Nieco inaczej postrzegają Damiana rodzice debiutantek. Dla nich jest on raczej czymś w rodzaju zabawnego pokojowego pieska, chwilowej rozrywki, klauna, którego można hołubić, nie traktuje się go jednak poważnie. Baronowie i książęta widzą w nim zagrożenie dla usankcjonowanego przez wieki ładu społecznego, nie biorą nawet pod uwagę, że ich córki mogłyby poważnie myśleć o małżeństwie z nim. Nie brak majątku jest tu, zresztą, przeszkodą, lecz niskie pochodzenie Damiana.

Czas przeszły niedoskonały to przede wszystkim przejmująca kronika umierającego świata angielskiej arystokracji, w latach 60. XX wieku próbującej pielęgnować wartości i styl życia swojej klasy sprzed II wojny światowej. To świat podzielony na rodziców i dziadków, żyjących zgodnie z przestarzałymi zasadami i normami, także obyczajowymi, oraz totalnie zagubioną w otaczającej ich rzeczywistości młodzież. Nastoletni arystokraci są świadkami przemian społecznych i obyczajowych zachodzących w świecie, zdają sobie sprawę z nadchodzącego „nowego”, nie są jednak w stanie popłynąć z prądem owych przemian. Zwłaszcza kobiety skrępowane są wciąż hołubionymi przez starsze pokolenia kanonami zachowania. W świecie coraz mocniej wyemancypowanych kobiet, młode baronówny, hrabianki i księżniczki, muszą zgadzać się na życie, które było udziałem ich matek, babek i prababek, ograniczone do małżeństwa i rodzenia dzieci. Wiele z nich marzy o wykształceniu i podjęciu pracy zawodowej, nie biorą jednak nawet pod uwagę buntu przeciwko pragnieniom swych rodziców i obowiązków wynikających z arystokratycznego pochodzenia. Trudno się dziwić, że w świecie balów debiutantek, będących czymś w rodzaju matrymonialnego targowiska, aranżowanych małżeństw bez miłości, i straconych złudzeń, Damian Baxter wydaje się młodziutkim debiutantkom istotą szalenie fascynującą, bo jakże od tego wszystkiego inną. W dodatku, w głębi duszy, nienawidzącą owego świata fałszywego blichtru i fasadowej życzliwości.

Powieść Juliana Fellowesa jest dość mocno osadzona w kontekście społeczno-politycznym XX-wiecznej Anglii, jednak nawet osoba spoza brytyjskiego kręgu kulturowego bez trudu odnajdzie się w wykreowanej w niej rzeczywistość. Oprócz hermetycznego świata angielskiej arystokracji W Czasie przeszłym niedoskonałym każdy czytelnik znajdzie bowiem również absolutnie uniwersalną opowieść o młodości i umykającym czasie. W osobach Damiana, narratora, Sereny, Lucy, Dagmar i Candidy, pisarz zawarł bowiem dobrze znane wszystkim młodym ludziom na świecie tęsknoty, pragnienia i marzenia. Zdaniem Juliana Fellowesa młodość cechuje niezwykła wręcz naiwność w postrzeganiu świata, przekonanie o własnej wyjątkowości i świetlanej przyszłości. Brytyjski pisarz pokazuje jednak jak brutalnie mijający czas obchodzi się z tymi marzeniami. Przekonuje też, że piękno fizyczne, inteligencja, majątek i wysoka pozycja społeczna, teoretycznie predysponujące do odniesienia życiowego sukcesu, nie zawsze stanowią gwarancję powodzenia. Czasem po prostu lepiej jest być dobrym człowiekiem.

Przeszłość Damiana i narratora z pewnością jest niedoskonała, nie da się jednak powiedzieć tego samego o powieści Juliana Fellowesa. Czas przeszły niedoskonały to zachwycająca gawęda, w której brak dynamicznej akcji rekompensuje piękny styl opowiadania. Fellowes posługuje się eleganckim, pełnym erudycji językiem, nie pozbawionym jednak dyskretnego humoru. Powieść nasycona jest autoironią i delikatną złośliwością wobec angielskości i angielskiej arystokracji. Tylko brytyjski baron może z równym wdziękiem naśmiewać się ze świata, w którym żyje od urodzenia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Marginesu i portalowi Duże Ka.

Reklamy

2 thoughts on “Kronika odchodzącego świata: „Czas przeszły niedoskonały” Juliana Fellowesa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s