KSIĄŻKI

Rycerz (nie) doskonały: „Zimowy monarcha Bernarda Cornwella

Wariacja na temat legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. Zaskakująca, niepokorna, i świetnie opowiedziana.

Derfel to saksoński chłopiec wychowujący się w posiadłości najsłynniejszego druida Brytanii, Merlina. Jego marzeniem jest kariera żołnierza i służba pod wodzą Artura, nieślubnego syna władcy Dumnonii. Los szybko daje Derfelowi szansę na realizację tych ambicji. Król Dumnonii, Uther, umierając pozostawia jako spadkobiercę jedynie kilkutygodniowego wnuka. Na pusty tron ostrzą sobie zęby nie tylko pozostałe księstwa Brytanii, ale także wrogie plemiona saksońskie. Jedynie Artur, z pomocą siostry Morgany, druida Merlina i swych siejących postrach wojowników, może powstrzymać najazd Saksonów i uratować Brytanię przed zagładą. Artur popełnia jednak błąd, przekładając miłość do pięknej Ginewry nad interesy kraju. Brytania pogrąża się w chaosie, a uwielbiany do niedawna Artur zaczyna tracić poparcie mieszkańców Dumnonii. Tym, który nigdy nie wątpi w mądrość i męstwo Artura, jest Derfel – młody wódz doskonale rozumie porywy serca, sam jest bowiem beznadziejnie zakochany w dwóch wyjątkowych kobietach: uczennicy Merlina Nimue oraz porzuconej przez Artura księżniczce Ceinwyn.

740c90fdd6ec-zimowy-monarcha

Zawisza Czarny, Roland, Cyd… dawna literatura wytworzyła wzorzec rycerza doskonałego, opiewany w pieśniach i poematach wieków średnich. Ideał ten odznaczały takie cechy jak absolutna wierność swemu panu i ojczyźnie, odwaga nawet w obliczu śmierci, honor, męstwo i biegłość w wojennym rzemiośle. Legenda o królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu doskonale wpisywała się w ten nurt literacki. Nawet dziś niemal każde dziecko zna opowieść o władcy bez skazy i jego niezwykłej drużynie. Jeśli spodziewacie się jednak, że Zimowy monarcha będzie kolejnym peanem na cześć Artura syna Uthera, czeka Was spora niespodzianka. Na szczęście, bardzo przyjemna. Bernard Cornwell postanowił bowiem opowiedzieć historię brytyjskiego bohatera w nieco bardziej realistyczny, a zarazem wiarygodny sposób. Jego Arturowi daleko do ucieleśnienia cnót wszelakich, choć zalet mu nie brakuje. Nie należy do mężczyzn o uderzającej urodzie, cechuje go jednak wdzięk i spokój, które zjednują mu sympatię mężczyzn i miłość kobiet. Marzy o powszechnym pokoju i zjednoczeniu Brytanii pod jednym berłem, poświęca jednak dobro ojczyzny na rzecz własnego szczęścia. W momencie próby okazuje się człowiekiem słabym, kierującym się wyłącznie egoistycznymi pobudkami. Bernard Cornwell odbrązowił postać władcy Dumnonii, nie uczynił mu jednak krzywdy, Artur z Zimowego monarchy wydaje się bowiem bardziej ludzki, a zarazem bliski czytelnikowi. Nie on jeden, zresztą, stracił blask rycerza idealnego, znacznie bardziej oberwało się Lancelotowi. Król Benoic w wizji Bernarda Cornwella okazuje się bowiem tchórzliwym, zakochanym w sobie manipulatorem, gotowym na każde kłamstwo, aby zachować dobre imię nie narażając się na niebezpieczeństwo. Ginewra jest tyleż piękna, co przebiegła i wyrachowana, Nimue posługuje się raczej sztuczkami aktorskimi niż prawdziwą magią, Merlin zaś to bardziej zdolny polityk niż wielki czarodziej. Bernard Cornwell posiada niezwykły talent do tworzenia ciekawych, pełnokrwistych postaci, nawet jeśli pojawiają się one zaledwie na kilka powieściowych akapitów.

Zimowy monarcha to jednak coś więcej niż wariacja na temat legendy o Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. To także, a może przede wszystkim, opowieść o średniowiecznej Brytanii, kraju stopniowo pogrążającym się w chaosie. Świeżo opuszczona przez Rzymian Brytania staje się areną wewnętrznych walk między władcami poszczególnych księstw, marzących o tytule Pendragona. Ścierają się ze sobą dawni sojusznicy, chrześcijanie rywalizują z wyznawcami dawnych religii, a na rozdartą walkami krainę chciwie spoglądają zewnętrzni wrogowie, m.in. Saksonowie i Irlandczycy. Pierwsza część Trylogii arturiańskiej to powieść wielowątkowa – historia Artura ap Uthera wybija się wprawdzie na plan pierwszy, równie mocno zarysowane są jednak również losy takich bohaterów jak Nimue, Morgana czy Derfel. To z perspektywy tego ostatniego czytelnik poznaje, zresztą, losy Artura i jego drużyny. Zimowy monarcha jest więc swego rodzaju relacją, zdawaną przez osobę najbliższą głównemu bohaterowi. Bernard Cornwell nigdy nie oddaje jednak głosu bezpośrednio Arturowi, wszystko czego dowiaduje się o nim czytelnik przefiltrowane jest więc przez pryzmat osobowości, doświadczeń i namiętności Derfela. Wątków jest wiele, nie ma jednak niebezpieczeństwa pogubienia się w nich, brytyjski pisarz zbyt dobrze bowiem panuje nad całością akcji. A jest ona dynamiczna i zaskakująca, nawet dla osób, które dobrze znają legendę o królu Arturze. Bernard Cornwell posługuje się ponadto świetnym stylem, łączącym cechy powieści historycznej, baśni i eposu rycerskiego. Wszystko to sprawia, że Zimowy monarcha przykuwa uwagę czytelnika skuteczniej niż niejeden kryminał.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s