W PONIEDZIAŁEK DOOKOŁA ŚWIATA

Opiekun podróżnych i wodnych dzieci: kult Jizō w Japonii

Hello Kitty to symbol japońskiej pop kultury, Jizō – tamtejszej religijności. To, zaraz po Kannon, najbardziej uwielbiany niebianin w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Jizō to jeden z dwóch najpopularniejszych bodhisattwów w Japonii. Jego kult narodził się w ojczyźnie buddyzmu, czyli w Indiach, do Kraju Kwitnącej Wiśni przybył natomiast w VIII wieku i to tam zyskał niezwykłą popularność. Kamienne wizerunki Jizō rozsiane są po całym kraju, można je znaleźć zarówno na terenie świątyń, jak i na leśnych traktach. Jizō uważany jest za bodhisattwę (po japońsku bosatsu) współczucia, który łagodzi cierpienia wszelkich istot czujących, pomaga im osiągnąć wyzwolenie, uwalnia od chorób i przedłuża życie. Jest patronem strażaków, lekarzy, rolników, i ciężarnych kobiet, przede wszystkim jednak opiekuje się mizuko (wodne dzieci) – nienarodzonymi lub martwo urodzonymi dziećmi.

DSC_2188_1988-2

DSC_2187_1987-2

Według dawnych wierzeń japońskich dusze wszystkich dzieci zmarłych przed trzecim rokiem życia, trafiały do czegoś w rodzaju czyśćca – krainy zlokalizowanej nad brzegiem rzeki Sai no Kawara, będącej granicą pomiędzy światem żywych i światem zmarłych. W krainie tej przebywały zarówno duchy maluchów zmarłych z przyczyn naturalnych, jak i embrionów poddanych aborcji. Trafiały tam również dusze dzieci, których rodzice zapamiętywali się w żałobie i własnym bólu, zamiast modlić się o ponowne narodziny dla swoich nieżyjących potomków. Jizō pocieszał je i pomagał im zgromadzić wystarczającą ilość dobrych uczynków, by mogły przekroczyć podziemną rzekę.

Jizō przedstawiany jest jako mnich ubrany w skromne zakonne szaty. Zazwyczaj w lewej ręce trzyma hōju – klejnot spełniający życzenia, w prawej zaś shakujō – kij, którego zadaniem jest odstraszanie owadów i drobnych zwierząt. Często Jizō stoi na płatkach lotosu, tak jak większość buddyjskich bodhisattwów, zdarza się również, że trzyma na kolanach dziecko. Niekiedy przy posągach tego bodhisattwy ustawione są niewielkie stosy kamieni – to nawiązanie do legendy Sai no Kawara. Zgromadzone w tej swoistej piekielnej poczekalni dzieci muszą bowiem budować takie kamienne wieże, by przedostać się do krainy zmarłych. Posągi Jizō mogą być wykonane z różnego rodzaju materiałów np. gliny czy brązu, najpopularniejszym tworzywem jest jednak kamień. Wizerunki tego bodhisattwy ubierane są w robione na drutach czapeczki, czerwone pelerynki lub coś w rodzaju śliniaczka wiązanego na szyi – jest to zarówno wyraz troski wyznawców o swojego bodhisattwę, jak i podziękowanie za szczęśliwy poród bądź uratowanie dziecka z choroby.

DSC_0598

DSC_0597

DSC_0600-2

Podróżując po Japonii natknąć się można zarówno na pojedyncze posążki Jizō, jak i na całe ich grupy, liczące niekiedy nawet setki wizerunków bodhisattwy. O niektórych z nich opowiem Wam przy okazji wpisów dotyczących poszczególnych świątyń, dzisiaj natomiast wspomnę o dwóch. Pierwszy z nich to świątynia Zojo-ji w Tokio, położona w dzielnicy Minato, w sąsiedztwie słynnej Tokio Tower. Część budynków świątynnych pochodzi z XIV wieku – w okresie Edo Zojo-ji pełniła funkcję rodowej świątyni Tokugawów, na należącym do niej cmentarzu spoczywają doczesne szczątki piętnastu siogunów z tej dynastii. Na terenie cmentarza zlokalizowane są także wizerunki Jizō ustawione w kilku równych rzędach. Rodzice, którzy stracili dziecko mogą wybrać posążek i dbać o niego poprzez przynoszenie drobnych upominków lub ubieranie go w piękne szatki.

DSC_2180_1980

DSC_2198_1998

DSC_2197_1997

DSC_2195_1995

DSC_2194_1994

DSC_2193_1993

DSC_2192_1992

DSC_2190_1990-2

DSC_2189_1989

DSC_2186_1986

Aby zobaczyć drugie wyjątkowe dla kultu Jizō miejsce musimy wrócić do Nikko, w okolice cmentarza, o którym pisałam tydzień temu. Zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się bowiem Wąwóz Kanmangafuchi, zachwycający sam sobie – powstał on bowiem na skutek działania lawy po erupcji pobliskiej góry Nantai. Oprócz przepychu natury w wąwozie tym można jednak podziwiać także posągi Jizō, nazywane Hyaku Jizō (sto Jizō), Narabi Jizō (Jizō w rzędzie), lub Bake Jizō (Jizō duchy). Jest ich siedemdziesiąt – trzydzieści zostało bowiem porwanych przez powódź na początku XX wieku, a ustawione zostały w rzędzie, wzdłuż ściany wąwozu. Większość z nich przystrojona jest w czerwone czapeczki i pelerynki.

DSC_0589-2

DSC_0591-2

DSC_0650

DSC_0646

DSC_0615

DSC_0614

DSC_0604-2

DSC_0603

DSC_0602

DSC_0601

DSC_0612-2

DSC_0593-2

DSC_0610-2

DSC_0605

DSC_0661

DSC_0660

DSC_0658

DSC_0656-2

Jizō z Wąwozu Kanmangafuchi mają poczucie humoru – według legendy zamieniają się bowiem miejscami, tak że podróżujący nigdy nie widzą ich w takim samym ustawieniu. Podobno zmienia się także liczba posągów, by mylić turystów. Zgubiłam się przy trzydziestym drugim, więc coś w tym chyba jest.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s