Zbrodnia (nie)doskonała: „Gąsienica” Ranpo Edogawy

Mieszanka kryminału i horroru z dużą domieszką stylistyki spod znaku hentai. Intrygująca i wciągająca, przybliżająca polskiemu czytelnikowi postać jednego z pionierów japońskiej literatury kryminalnej.

Ambitna literatura japońska jest dość dobrze reprezentowana na polskim rynku wydawniczym, kształtując nie do końca prawdziwe przekonanie, że mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni zaczytują się wyłącznie w powieściach i opowiadaniach z tzw. górnej półki. Co natomiast z literaturą rozrywkową? Co ciekawe, nie przeniknęła ona do Polski w takim stopniu jak inne elementy japońskiej popkultury, choćby manga czy anime – polski czytelnik może przeczytać najwyżej kilka kryminałów wydanych na przestrzeni ostatnich kilku lat. To dobre pozycje, pokazujące, że japońscy pisarze nie boją się wychodzić poza konwencjonalne granice powieści kryminalnej i są chętni do gatunkowych eksperymentów. Gąsienica stanowi swego rodzaju powrót do korzeni, autor tego zbioru opowiadań uważany jest bowiem za jednego z pionierów nowoczesnego japońskiego kryminału.

Processed with VSCO with hb1 preset

Literatura kryminalna ma w Japonii dość długą historię, sięgającą już XVII wieku, kiedy to Ihara Saikaku opublikował książkę złożoną z relacji z kilkudziesięciu spraw sądowych z Kioto. Obecny kształt przybrała jednak dopiero w drugiej połowie XIX wieku, w dużej mierze dzięki tłumaczeniom dzieł Edgara Allana Poe, które błyskawicznie podbiły serca japońskich czytelników. Ich miłośnikiem był także Tarō Hirai – bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko autora Gąsienicy – o czym może świadczyć przyjęty przez niego pseudonim nawiązujący do nazwiska amerykańskiego pisarza. Ranpo Edogawa dołączył do twórców tantei shōsetsu, czyli literatury detektywistycznej, jego proza nigdy nie poddawała się jednak łatwej kwalifikacji gatunkowej – autor włączał bowiem do niej elementy fantastyki, grozy i erotyki. Nie był w tym wprawdzie pionierem, z pewnością jednak jednym z lepszych, jeśli nie najlepszym.

Gąsienica to zbiór opowiadań pochodzących z różnych okresów życia Ranpo Edogawy, a więc dość różnorodna stylistycznie i fabularnie, pokazująca literackie dojrzewanie pisarza i zmiany w jego zawodowych zainteresowaniach. Znalazły się w nim zarówno klasyczne opowiadania detektywistyczne, jak i utwory utrzymane w klimacie horroru, a nawet nawiązujące do stylistyki hentai, polskiemu czytelnikowi znanej głównie z mangi i anime. W pierwszych latach kariery Ranpo Edogawa, wzorując się na twórczości Arthura Conana Doyle’a i Edgara Allana Poe, koncentrował się głównie na motywie zbrodni i mechanizmach jej rozwiązywania, nacisk kładąc na proces logicznego wnioskowania wykorzystywany przez stróżów prawa. Swoistą idée fixe pisarza była wówczas zbrodnia doskonała – w opowiadaniach z tego okresu zadawał pytanie o możliwości popełnienia morderstwa niemożliwego do wykrycia, przerażając niekiedy czytelnika wytworami swej wyobraźni. Pod koniec tego etapu stworzył bohatera, który odtąd stale pojawiał się w jego opowieściach – genialnego, posługującego się dedukcją i intuicją detektywa Kogorō Akechiego, oraz jego przeciwnika, nieuchwytnego przestępcę określanego jako „tajemniczy człowiek o dwudziestu twarzach” (skojarzenie z Sherlockiem Holmesem i profesorem Moriartym jest jak najbardziej uzasadnione). Z czasem Ranpo Edogawa zaczął włączać do swoich dzieł elementy perwersyjnej seksualności i groteski, wychodząc poza sztywne ramy opowieści detektywistycznej. Zawsze jednak, niezależnie od etapu twórczości, proza Japończyka przesycona była zainteresowaniem mechanizmami działania ludzkiej psychiki, zwłaszcza zaburzeń seksualnych i obsesji. Gospodyni domowa, którą mąż zaczął pociągać seksualnie dopiero, gdy został kaleką; stolarz ukrywający się w fotelu, by czuć fizyczną bliskość z innymi ludźmi, zwłaszcza kobietami; chłopak stający się częścią obrazu, by połączyć się z ukochaną, choć sztucznie stworzoną dziewczyną – Ranpo Edogawa nie bał się zapuścić w najgłębsze rejony jaźni i dotknąć mniej lub bardziej skrywanych perwersji, co czyni jego prozę czymś więcej niż tylko prosta rozrywka. Japoński pisarz żył blisko siedemdziesiąt lat będąc świadkiem istotnych przemian zachodzących w kraju, od euforii reform okresu Meiji, przez niepewność związaną ze zbliżającą się wojną światową, do upadku mitu o wielkiej, niezwyciężonej Japonii. Otaczająca pisarza rzeczywistość znajdowała odzwierciedlenie w jego utworach, często w mocno krytycznym wymiarze, czego doskonałym przykładem jest tytułowe opowiadanie ze zbioru Gąsienica. Napisany po japońsko-chińskim konflikcie zbrojnym utwór o zdecydowanie antywojennym przesłaniu został na pewien czas zakazany przez cenzurę.

Opowiadania zawarte w zbiorze Gąsienica pokazują mistrzostwo Ranpo Edogawy w kreowaniu mrocznej, niemal duszącej atmosfery z pogranicza jawy i snu – umiejętności tej mógłby pozazdrościć mu niejeden współczesny autor powieści grozy. Każda z opisanych intryg kryminalnych to prawdziwy majstersztyk – autor umiejętnie igra z czytelnikiem, raz po raz wyprowadzając go w pole i całkowicie przykuwając jego uwagę. Choć tożsamość zbrodniarza znana jest najczęściej już od pierwszej strony, w każdym opowiadaniu panuje klimat napięcia, oczekiwania i tajemnicy. Gąsienica jest prozą po japońsku minimalistyczną, budzi jednak cały wachlarz emocji, od fascynacji począwszy na przejściowym obrzydzeniu kończąc. To intrygująca lektura, przybliżająca polskiemu czytelnikowi autora, który blisko sześćdziesiąt lat po śmierci wciąż należy do najpopularniejszych pisarzy japońskich, a jego proza jest chętnie czytana i ekranizowana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s