O upadku Europy: „Bunt mas” José Ortegi y Gaseta

Bunt mas warto poznać i przemyśleć, zawarte w niej obserwacje mogą bowiem pomóc w znalezieniu klucza do zrozumienia zachowania i reakcji mas. Nie trzeba się jej ponadto obawiać – choć to praca naukowa, napisana została językiem przyjaznym nie tylko akademikom.

Nie lubię oczywistości, recenzję książki José Ortegi y Gaseta trudno jednak zacząć inaczej niż od oczywistości właśnie. Jak ona brzmi? Dokładnie tak, jak na okładce przekonuje wydawca: Bunt mas to jedno z najważniejszych dzieł myśli społecznej XX wieku. W dodatku przeznaczone nie tylko dla socjologów zawodowo zainteresowanych rozwojem społeczeństw – z równym pożytkiem mogą ją przeczytać także laicy. Mogą, a nawet powinni, książka hiszpańskiego filozofa, mimo że napisana blisko sto lat temu, doskonale pasuje bowiem także do współczesnej sytuacji społecznej i politycznej. Bunt człowieka masowego może i rozpoczął się w latach 20. XX wieku, ale jego panowanie rozciąga się przecież aż do czasów obecnych, zwłaszcza w Polsce. Więcej nawet – nad Wisłą człowiek masowy nigdy jeszcze nie czuł się chyba tak dobrze, jak obecnie. I nie ma to nic wspólnego z klasizmem ani inteligencką pogardą – José Ortega y Gaset nie pisał o walce klas, lecz o systematycznym popadaniu jednostek w marazm, bylejakość, samozadowolenie i niechęć do zmian i rozwoju. Kim więc jest człowiek masowy?

W Buncie mas hiszpański filozof obwieścił zmierzch, a przynajmniej kryzys Europy, jako cywilizacji przewodzącej światu. Pozycję lidera już wówczas odbierały staremu kontynentowi Stany Zjednoczone Ameryki a w ujęciu José Ortegi y Gaseta była to rywalizacja człowieka światłego (Europejczyka) z człowiekiem masowym (Amerykaninem). I nie – nie jest to konfrontacja faworyzowanej rzekomo przez autora burżuazji z klasą robotniczą – jako człowieka masowego Hiszpan rozumiał jednostkę, która zatraciła chęć rozwoju i samodoskonalenia, zadowala się, a nawet preferuje nijakość i bierność pozwalającą na spokojne, choć banalne życie. Takim człowiekiem może być zarówno robotnik portowy, jak i naukowiec, który zamknął się w swojej wąskiej specjalizacji i wszystko poza nią postrzega jako nieistotne. Konformizm, sabotowanie własnego potencjału i hołdowanie wygodzie i przeciętności – to cechy człowieka masowego według José Ortegi y Gaseta. Filozof podzielił współczesne społeczeństwa na mniejszości i większości, przy czym podział ten nie ma nic wspólnego z religią, płcią, rasą czy przynależnością klasową. Do mniejszości zaliczają się bowiem jednostki ponad przeciętne, czyli takie, które zdają sobie sprawę z posiadanych talentów i dążą do ich rozwijania stawiając sobie samym wymagania. Większość społeczeństwa stanowią jednak masy, złożone z ludzi celebrujących swoją nijakość i brak uzdolnień – człowiekiem masowym nie będzie więc ktoś, kto zdaje sobie sprawę ze swoich braków i odczuwa je jako problem. Człowiek przeciętny istniał zawsze, do XX wieku nie rościł sobie jednak praw do przewodzenia społeczeństwom, a co za tym idzie narzucania swojego systemu wartości innym ludziom. W tym właśnie José Ortega y Gaset upatruje problem prowadzący do kryzysu cywilizacji.

Nie wszystkie postawione przez filozofa tezy się sprawdziły w dłuższej perspektywie, zdecydowana większość zachowuje jednak aktualność także w dzisiejszych realiach. Tym bardziej książkę Bunt mas warto poznać i przemyśleć, zawarte w niej obserwacje mogą bowiem pomóc w znalezieniu klucza do zrozumienia zachowania i reakcji mas. Nie trzeba się jej ponadto obawiać – choć to praca naukowa, napisana została językiem przyjaznym nie tylko akademikom. Swoje obserwacje Hiszpan przedstawił równie klarownie, co przystępnie, bez trudu zrozumie je więc czytelnik nieobyty ze stylem naukowym, na ogół odstraszającym odbiorcę specjalistycznym słownictwem, przesadnie rozbudowanymi zdaniami i nadmiarem odniesień do innych dzieł. Dobrze, że tak wartościowe pozycje są wznawiane i oferowane wciąż nowym czytelnikom, dla których mogą stanowić rodzaj przewodnika po, jak pisze José Ortega y Gaset, cywilizowanym świecie zamieszkanym przez niecywilizowanych ludzi.


Recenzja ukazała się pierwotnie na blogu Papierowy bluszcz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s