O mnie

Blanka Katarzyna Dżugaj

Nie znam się, więc się wypowiem? W pewnym sensie, chociaż nie do końca. Oficjalnie nie znam się na literaturze i kinematografii tzw. zachodniego kręgu kulturowego, nie skończyłam bowiem żadnych studiów w tym kierunku, choćby podyplomowych. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć, że zamiłowanie do słowa pisanego i jego szerzenia zdradzałam już we wczesnym dzieciństwie, choć nie zawsze z dobrym skutkiem: jako dwulatka nakarmiłam młodszą siostrę plastikowymi literkami – przeżyć przeżyła, serca do czytania nigdy już jednak nie miała. Zawsze żywo też reagowałam na literaturę: Lampo z O psie, który jeździł koleją opłakiwałam równie szczerze co własne utracone psiaki, dostałam histerii po przeczytaniu O Wandzie, co nie chciała Niemca, a po komiksie opowiadającym historię króla Popiela zaczęłam podejrzliwie patrzeć na myszy. Pełna pasji miłość, jaką obdarzałam Euzebiusza spod liścia łopianu doprowadziła mojego ojca do furii – to był bodaj jedyny raz, gdy jego wybuchowy charakter na coś się przydał, przyniósł mi bowiem Tomka w krainie kangurów. Mama, nie chcąc być gorsza, dorzuciła Anię z Zielonego Wzgórza. No i się zaczęło: kompulsywne czytanie obu cykli na przemian. Potem było Ogniem i mieczem, które mama czytała mi na głos, gdy miałam jakieś dziesięć lat – a teraz dziwi się, że wyrosło ze mnie to, co wyrosło… W dziedzinie literatury zachodniej będziecie więc musieli uwierzyć mi na słowo, jako że jestem zdecydowanie praktykiem, a nie teoretykiem, aczkolwiek ponoć to właśnie praktyka czyni mistrzem…

Do wypowiadania się na tematy związane z kulturami Bliskiego i Dalekiego Wschodu mam już znacznie większe uprawnienia, zarówno praktyczne, jak i teoretyczne. Za formalną edukację w tej dziedzinie zabrałam się tuż po ukończeniu studiów magisterskich na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zaczęłam skromnie, od dwuletniego podyplomowego Studium Stosunków Międzykulturowych, ale jak już spełniać marzenia to na całego – potem była więc arabistyka i indologia. W efekcie w pewnym momencie na jednym Wydziale Orientalistycznym studiowałam jednocześnie na studiach licencjackich, magisterskich i doktoranckich (JA nie dam rady, ja?). Mam też za sobą trzy semestry studiów na Wydziale Kultury Japonii na Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych i niesłabnącą nadzieję, że kiedyś dołożę do puli kolejne trzy semestry i dyplom. Naukowo zajmuję się sztukami audiowizualnymi kultur Bliskiego i Dalekiego Wschodu, sama też niektóre z nich praktykuję – od ponad dwunastu lat amatorsko zajmuję się tańcem orientalnym, ostatnio głównie indyjskim. Skąd ta orientalna fascynacja? Cóż, zapewne z poprzedniego życia – niczym Lord Voldemort zamknęłam moją duszę w horkruksach, które rozsypałam po całym Bliskim i Dalekim Wschodzie. Jeżdżę tam co najmniej raz w roku, najczęściej w ramach badań terenowych, co oznacza, że naprawdę wiem, o czym mówię.

A co poza tym? Na piątym roku studiów dziennikarskich, jako bezwolna marionetka w rękach losu, zaczęłam pracę w mediach. Chciałam pisać, zostać Kapuścińskim w spódnicy, a wylądowałam w telewizji. W TVN24 miałam odbyć trzymiesięczny staż, a tymczasem zasiedziałam się 10 lat – najpierw jako redaktorka, później producentka i wydawca programu Szkło kontaktowe. Współpracowałam z magazynem Dobre wnętrze oraz prywatną agencją informacyjną, obecnie współpracuję z telewizją Polsat Rodzina i portalem Onet Kobieta. Kulturazja, w postaci bloga, vloga i podcastu, to wynik potrzeby mówienia o kulturze, zwłaszcza tej orientalnej, w sposób, na jaki nie pozwalają media mainstreamowe.

 

Zapraszam do kontaktu: katarzyna.dzugaj@gmail.com

 

4 komentarze Dodaj własny

  1. grzegorz wysocki pisze:

    …a niech mnie, siadłem z kawą dzisiejszego sobotniego poranka destylując internet w poszukiwaniu ciekawej lektury a tu… trach! Stalowa Magnolia ni stąd ni zowąd. Blog przejrzysty i konkretny. Opisy książek zwięzłe choć nie skąpe i jeszcze wisienka w postaci osobliwych fotografii „produktów wydawniczych”. Ogłaszam się więc stałym jego bywalcem!

  2. Grzegorz, bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa 🙂 i witam na blogu 😀

  3. Zostaję z Tobą na dłużej, bo ten Orient mnie kusi 🙂

  4. Basia Dżugaj pisze:

    Nie wiem czy kocham orient i czy kocham książki… molem książkowym raczej nigdy nie byłam, ale jedno wiem na pewno…kocham tej styl pisania…od zawsze…od dzieciństwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s