SMS FILMOWY: WRZESIEŃ – „25 LAT NIEWINNOŚCI” JANA HOLOUBKA I „NIEDOSYT” CARLA MIRABELLI-DAVISA

Chodź do kina! – zachęcają Joanna Kulig i Marcin Dorociński. Ja się pod tą akcją podpisuję wszystkimi kończynami, tym bardziej, że na dużym ekranie można oglądać filmy, przy których zapomina się o maseczkowej niewygodzie. Ponoć jest lepiej, czyli wolno, bo wolno, ale widzowie jednak do kin wracają. W Polsce głównie za sprawą nowego filmu Patryka Vegi,…

Oceń ten wpis:

Ring! Książka vs. Film: „Ktoś we mnie” Sarah Waters i Lenny’ego Abrahamsona

Sarah Waters ma na ogół szczęście do ekranizacji – filmowa wersja Ktoś we mnie do wpadek również nie należy, choć zdecydowanie powinna być co najmniej mini serialem. Anglia, lata 40. XX wieku. W pamięci doktora Faradaya na zawsze zapisał się dzień, w którym jako dziesięciolatek po raz pierwszy odwiedził Hundreds Hill. Niezatarte wrażenie zrobiła na…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: SIERPIEŃ – „ARTEMIS FOWL” DISNEYA I „THE LUMINARIES” BBC

Dobry materiał literacki, nie oznacza dobrej ekranizacji, nawet przy współpracy z aktorami z pierwszej ligi. Prawda stara jak świat, którą zrozumiał nawet Disney przy swojej własnej produkcji. Dziwny ten koronawirus i szalenie wybredny: atakuje placówki kultury, a obiekty sportowe i gastronomiczne omija szerokim łukiem. O ile bowiem kina świecą pustkami, o tyle baseny, kawiarnie i…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: LIPIEC – „DROGA SAMURAJÓW” I „JASKÓŁKI Z KABULU”

Yes! Yes! Yes! – trzy miesiące posuchy i wreszcie można iść do kina. Idealnie nie jest – maseczki raczej przeszkadzają niż pomagają, nowości jak na lekarstwo, festiwale wciąż raczej online, a kolejne duże premiery raz po raz są przesuwane, ale jak mówią: darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Chodzić, zresztą, nie tylko można, ale…

Oceń ten wpis:

Człowiek honoru: „Zdrajca” Marca Bellocchio

Opowieść o życiu Tommasa Buschetty wyszła Marcowi Bellocchio bardzo dobrze, choć Zdrajcy daleko do takich osiągnięć mistrza włoskiego kina jak Śpiąca królewna czy Pięść w kieszeni. Sukces odniósł ponadto połowiczny, grzesząc problemami z utrzymaniem tempa narracji i brakiem pomysłu na mocne zakończenie. Myślisz: mafia, mówisz: Włochy, a jednak, mimo że zorganizowana przestępczość stanowi integralną część…

Oceń ten wpis:

Biografia królowej: „Ella: Just One of Those Things” Lesliego Woodheada

Dokument Lesliego Woodheada można określić jako Ella dla początkujących – najwięcej skorzystają na nim laicy, słabo zorientowani zarówno w historii jazzu, jak i biografii Elli Fitzgerald.  Reżyser prześlizguje się więc po temacie – sygnalizuje istotne momenty w życiu Elli Fitzgerald, nie ma jednak czasu na porządne rozwinięcie żadnego z poruszanych wątków. Efekt końcowy jest więc…

Oceń ten wpis:

Walka byków: „Nasz czas” Carlosa Reygadasa

Carlos Reygadas porzuca duchowe wyżyny poprzednich filmów i schodzi na ziemię, by przyjrzeć się mechanizmowi rozpadu pozornie idealnego małżeństwa, a jednocześnie rozprawić się z latynoską filozofią maczyzmu. Słynny na cały świat poeta Juan (Carlos Reygadas) zakochuje się w surowym życiu ranczera. Wraz z żoną Esther (Natalia López) prowadzi farmę z bykami, coraz bardziej izolując się…

Oceń ten wpis:

Pigułka z teorią: Memetyka

Rok 2006 to rok, w którym po raz kolejny głośno stało się o Richardzie Dawkinsie – brytyjskim zoologu i ewolucjoniście. Wszystko to, dzięki publikacji jego książki Bóg urojony, która stała się powodem do zażartych dyskusji. Richard Dawkins jest przedstawicielem tzw. „nowego ateizmu”, a sam określa się jako „antyteista” i aktywnie walczy z wiarą religijną. Wiele…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: MARZEC

Kina zamknięte do odwołania, zostają platformy streamingowe, które chyba jeszcze nie w pełni dostrzegły szansę, jaką właśnie dostały. Niemniej, nawet bez głośnych premier z rodzaju Sala samobójców. Hejter w ich ofercie można znaleźć serialowe i filmowe perełki. Wiadomość o zamknięciu instytucji kultury i szybki bieg do kina: udało się jeszcze obejrzeć Jezioro dzikich gęsi i…

Oceń ten wpis:

Szukając siebie: „Matthias i Maxime” w reż. Xaviera Dolana

Matthias i Maxime raczej nie będzie zaliczany do najlepszych filmów w reżyserskim dorobku Xaviera Dolana, wciąż jednak jest to wartościowe i miłe dla oka kino, któremu warto poświęcić dwie godziny życia. Rzeczywistość Maxime’a (Xavier Dolan) to ustawiczne kłótnie z uzależnioną od alkoholu matką, praca w barze i kompleksy spowodowane znamieniem na twarzy. Aby uciec od…

Oceń ten wpis: