Obywatel Nikt: „Kafarnaum” w reż. Nadine Labaki

Film Nadine Labaki przedstawia nieco uproszczoną wizję rzeczywistości, zawiera wiele tanich melodramatycznych chwytów, i grzeszy przesłodzonym, niepasującym do całości zakończeniem, jest w nim jednak pewna siła wyrazu, która nie pozostawia widza obojętnym. Nadine Labaki po raz kolejny postanowiła wcielić się w sumienie swojego narodu, i po prawach kobiet oraz relacjach międzyreligijnych zajęła się problemami najmłodszych członków…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: SIERPIEŃ

SMS Filmowy równie kobietocentryczny jak Literacki, całkowicie przyziemny jednak i pozbawiony ezoteryki. W dodatku w stu procentach indyjski. W sierpniu całkowicie zatonęłam w kinie indyjskim, w dodatku tym komercyjnym. Kilka filmów od dłuższego czasu czekało w kolejce od obejrzenia, jako że w ostatnich miesiącach, z racji pracy naukowej, pierwszeństwo miało bengalskie kino artystyczne. Nadrabianiu zaległości…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: CZERWIEC

W czerwcowym SMSie kino w iście wakacyjnym klimacie, czyli lekkie, łatwe i przyjemne. Dla wielbicieli azjatyckich animacji i filmów super bohaterskich. Sytuacja wygląda tak, że skończyłam pisać doktorat. Ok, prawie skończyłam: zostały ostatnie poprawki w jednym rozdziale, wstępie i zakończeniu, ale sam proces pisania jest już zamknięty. Co w praktyce oznacza, że odzyskuję życie prywatne…

Oceń ten wpis:

Indyjski Almodovar: Rituparno Ghosh

W Bengalu pracuje wielu młodych, utalentowanych reżyserów. Żaden nie jest jednak w stanie zapełnić pustki, jaka powstała w indyjskiej kinematografii wysokiej po śmierci Rituparno Ghosha – artysty, ikony ruchu LGBT, orędownika praw kobiet. Rituparno Ghosh urodził się 31 sierpnia 1963 roku w Kalkucie, jako syn malarza i twórcy filmów dokumentalnych Sunila Ghosha. W zakresie kinematografii…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: MARZEC

Podobno to kwiecień przeplata, mnie jednak już w marcu wyszła kulturowa i stylistyczna mieszanka filmowa. Od polskiego filmu policyjnego, przez amerykańską opowieść o dojrzewaniu, aż do feministycznego westernu z Indonezji. Nie popisałam się jeśli chodzi o ilość recenzji filmowych w marcu, ale jak wiadomo: to wina Tuska, więc mam nadzieję na wybaczenie. W SMSie trochę…

Oceń ten wpis:

Wolność słowa: „Czwarta władza” Stevena Spielberga

Czwarta władza to film ważny i potrzebny. Jego siłę należy jednak oceniać raczej ze względu na znaczenie społeczne niż walory artystyczne. Stany Zjednoczone Ameryki, 1971 rok. Redakcja lokalnego dziennika The Washington Post otrzymuje tajny raport ujawniający szokujące fakty na temat amerykańskiej obecności w Wietnamie. Administracja prezydenta Nixona robi wszystko, by zablokować publikację kompromitującego materiału, a…

Oceń ten wpis:

Bogini i pies: „Miód dla dakini” w reż. Dechen Roder

W debiucie Dechen Roder spotyka się zachodnia stylistyka kina noir z buddyjskim mistycyzmem i jest to spotkanie niezwykle udane. Stanowiące, w dodatku, oryginalne proekologiczne przesłanie. Bhutan, czasy współczesne. W niewielkiej miejscowości Bum’tang w tajemniczych okolicznościach znika przeorysza buddyjskiego klasztoru. Policja podejrzewa, że w sprawę zamieszana jest Choden (Sonam Tashi Choden), przybyła tu przed kilkoma laty…

Oceń ten wpis:

Brzoskwinie dojrzewają w słońcu: „Tamte dni, tamte noce” w reż. Luki Guadagnino

Film Luki Guadagnino jest równie zmysłowy jak gorące włoskie lato, i tak subtelny jak fortepianowe pasaże odgrywane przez jednego z bohaterów. Pod przykrywką opowieści o letnim romansie kryje filozoficzne rozważania o naturze seksualnego pożądania, dojrzewaniu oraz wykorzystywaniu szans podsuwanych nam przez los. Włochy, lata 80., XX wieku. Do willi profesora Perlmana (Michael Stuhlbarg) przyjeżdża młody…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: STYCZEŃ

Jeśli można wydawać jakiekolwiek sądy po czterech pierwszych miesiącach roku, to prognozy na 2018, w zakresie filmu, są optymistyczne. Wiele wskazuje, że z kina będę wychodzić tylko po to, żeby czytać. Po lekkich spadkach zauważalnych w końcu roku, w styczniu na giełdzie filmowej ponownie nastała hossa. Dotyczy to zarówno premier w polskich kinach, jak i…

Oceń ten wpis:

Bollywood w służbie polityki: „Padmavati” w reż. Sanjaya Leeli Bhansaliego

Film Padmavati zachwyca od strony wizualnej, budzi jednak niepokój sposobem przedstawienia historii radźpuckiej królowej. Oprócz miłej dla oka rozrywki serwuje bowiem widzowi potężną dawkę antymuzułmańskiej agitacji, idealnie wpisującej się w nacjonalistyczną retorykę rządu Narendry Modiego. Indie, XIII wiek. Władca Radźputów, Ratan Singh (Shahid Kapoor), przybywa na Sri Lankę w poszukiwaniu pereł, z których słynie ten…

Oceń ten wpis: