Pustynne miasto: Palmyra, Syria

Syria skradła mi serce. Pojechałam tam jeszcze przed rozpoczęciem studiów arabistycznych – był to mój pierwszy pobyt w kraju arabsko-muzułmańskim. Może stąd ten niewytłumaczalny sentyment, który pozostał mi do dziś. Wyjazd, jak zwykle, zorganizowałam sama, bez pośrednictwa biur podróży, a za towarzystwo miałam dwie koleżanki – z jedną z nich studiowałam wówczas stosunki międzykulturowe na Uniwersytecie…

Oceń ten wpis: