Sikhizm: religia Uczniów ( cz. 1)

Wśród nurtów religijnych Indii niezwykle trudno odróżnić te, które powinniśmy zaliczyć do hinduizmu od tych, które należałoby uznać za odrębne religie. Ciekawym przypadkiem jest religia, którą coraz więcej osób w Europie i Polsce kojarzy dzięki charakterystycznemu wyglądowi części z jej wyznawców. Mowa o sikhizmie, który narodził się w regionie Pendżab na terenie dzisiejszych Indii i…

Oceń ten wpis:

O naturze miłości: „Taj Mahal 1989” Netflixa

Nostalgiczna i poetycka analiza natury miłości. Nie pozbawiona wad, ale należąca do grona najlepszych indyjskich produkcji Netflixa. Tadź Mahal – chyba najbardziej skomercjalizowany zabytek architektoniczny Indii. Wybudowany w XVII wieku przez sułtana Śahdźahana jako grobowiec i pomnik ku czci ukochanej żony, Mumtaz Mahal, zmarłej przy porodzie czternastego potomka. Mauzoleum, które stało się symbolem miłości silniejszej…

Oceń ten wpis:

Miłość od nowa: „Poznajmy się jeszcze raz” w reż. Nicolasa Bardosa

Wszystko jest w tym filmie na swoim miejscu, dając nieco staromodny, ale bardzo satysfakcjonujący efekt. Nie, Poznajmy się jeszcze raz nie jest wielkim filmem, który złotymi zgłoskami zapisze się w historii kinematografii. Najbardziej pasuje chyba do niego określenie „uroczy” w całym pozytywnym znaczeniu tego słowa. Victor Drumond (Daniel Auteuil) to rysownik kompletnie nie przystający do…

Oceń ten wpis:

Daleko od domu: „Deszcz” Ng Kim Chewa

Fascynująca mieszanka realizmu, surrealizmu, horroru i ludowej opowiastki. Niełatwa w odbiorze, igrająca z czytelniczymi przyzwyczajeniami, wprowadzająca w interpretacyjną konfuzję, ale warta każdej poświęconej jej minuty. Mahua – literatura bez miejsca pod stopami, tworzona wyłącznie przez członków diaspory. Jej autorami są pisarze chińscy pochodzenia malezyjskiego, oderwani od ojczyzny fizycznie, lecz nie emocjonalnie. Ng Kim Chew, obcy…

Oceń ten wpis:

W pogoni za pamięcią : „Krok trzeci” Bartosza Szczygielskiego

Całkiem udany, wciągający thriller psychologiczny, nie wychodzący jednak poza gatunkowe schematy. Skłaniający do zarwania nocy, ale nie zostający w pamięci na dłużej. Teoretycznie, jedynym czego Magdzie brakuje jest pewność siebie, poza tym ma bowiem wszystko: kochającego męża, luksusowe mieszkanie i satysfakcjonującą pracę. Jednak gdy Damian znika bez śladu, kobieta zaczyna rozumieć, że jej życie zbudowane…

Oceń ten wpis:

Shakira, zagruda i Super Bowl

Shakira po raz kolejny dała wyraz swemu libańskiemu pochodzeniu, tym razem błyskawicznie stając się internetowym memem. Gdyby Arabki grały w futbol amerykański zrobiłyby dokładnie to, co wokalistka, miliony zachodnich widzów popadły jednak w osłupienie. Polscy dziennikarze i internauci właśnie odkryli, że okres przydatności kobiety do użycia nie kończy się wraz z jej czterdziestymi urodzinami, a…

Oceń ten wpis:

Pigułka z teorią: Francis Fukuyama i jego „koniec historii”

Trudno o bardziej krytykowaną teorię geopolityczną, a jednocześnie silniej obecną w masowej świadomości niż zaprezentowana w 1989 r. koncepcja końca historii Francisa Fukuyamy. Skąd jednak wzięła się ta śmiała teza? Dlaczego spotkała się z taką krytyką? I w końcu – skoro jest tak bardzo nieuzasadniona – dlaczego wciąż się o niej pamięta? W roku 1989…

Oceń ten wpis:

SMS LITERACKI: STYCZEŃ

Nowy rok, nowe wyzwania, tylko książki jeszcze stare. Styczeń to dobry czas, by czekając na pierwsze noworoczne premiery nadrobić jeszcze choć trochę zaległości z roku poprzedniego. Postanowienia noworoczne? Kiedyś robiłam, teraz raczej odpuszczam, los ma bowiem nieprzyjemny zwyczaj reagowania złośliwością na wszelkie moje plany. Od tej reguły, jak od każdej innej, zdarza mi się, rzecz…

Oceń ten wpis:

INDEKS KULTURALNY: STYCZEŃ

Czasem muszę przeczytać newsa z dziedziny showbiznesu dwa razy, za pierwszym rozum odmawia bowiem posłuszeństwa. Chyba najwyższy czas zmienić nazwę na shitbiznes, przynajmniej w wydaniu nadwiślańskim. Gdyby Indeks miał tytuły, ten konkretny powinien brzmieć: rynce opadajo. Bo jak nie reżyser, który ochrzania widzów, że nie poszli na jego film, to prezenterzy prominentnej (ponoć) stacji telewizyjnej nabijający…

Oceń ten wpis:

Próba człowieczeństwa: „Położna z Auschwitz” Magdaleny Knedler

Zawsze doceniałam styl pisania Magdaleny Knedler, choć zdarzało mi się kręcić nosem na stosowane przez nią rozwiązania fabularne. W przypadku Położnej z Auschwitz nos nawet nie drgnął, wszystko jest bowiem w tej powieści takie, jakie być powinno. Jak należy pisać o koszmarze II wojny światowej? Dokładnie w taki sposób, w jaki zrobiła to Magdalena Knedler…

Oceń ten wpis: