Mordercy portret własny: „The Forest of Love: Deep Cut” Siona Sono

The Forest of Love: Deep Cut to kwintesencja stylu Siona Sono, w którym groteska miesza się z czarnym humorem, wizualna poetyka z brutalnością slasherów, całość fabuły balansuje zaś na granicy kiczu. Jeśli więc awangardowa stylistyka japońskiego twórcy do tej pory was nie przekonała, szanse by stało się to teraz oscylują wokół zera. 1985 rok. Grupa…

Oceń ten wpis:

Matki i córki: „Prawda” Hirokazu Koreedy

Hirokazu Koreeda doskonale odnalazł się we francuskich klimatach, tworząc wciągający komediodramat o relacjach matki i córki oraz naturze artysty. Umożliwiając Catherine Deneuve zagranie najlepszej roli od lat. Mieszkająca w USA scenarzystka Lumir (Juliette Binoche) przyjeżdża do Francji z okazji premiery książki napisanej przez jej matkę, słynną aktorkę Fabienne Dangeville (Catherine Deneuve). Wraz z mężem Hankiem…

Oceń ten wpis:

SMS FILMOWY: KWIECIEŃ

Konflikt izraelsko-palestyński to dla filmowców temat ciekawy, ale i nastręczający trudności. Nie radzą sobie z nim zwłaszcza scenarzyści z Bliskiego Wschodu, i to po obu stronach barykady. W kwietniowym podsumowaniu jeden z najnowszych na to dowodów, plus dwa inne spojrzenia na judaizm i codzienne życie jego wyznawców. Kwietniowy SMS powinien zmienić nazwę, zdominowały go bowiem…

Oceń ten wpis:

Opowieść rozbitków: „Żegnaj, mój synu” Wanga Xiaoshuaia

Trzy dekady historii Chin i indywidualny dramat dwóch par w niezwykle intymnym, melancholijnym obrazie jednego z najciekawszych chińskich reżyserów. Chiny, lata 80. XX wieku. Dziesięcioletni Liu Xing umiera podczas zabawy z rówieśnikami. Jego rodzice, Liyun (Yong Mei) i Yaojun (Wang Jingchun), na resztę życia pogrążają się w żałobie, pogłębianej żalem za wcześniejszą, wymuszoną przez prawo,…

Oceń ten wpis:

Kobieta o dwóch twarzach:”She” Netflixa

Nawet przymykając oko na fatalnie potraktowaną kwestię kobiecej seksualności o She nie da się powiedzieć wiele dobrego. To jedna z najmniej udanych indyjskich produkcji Netflixa. Policjantka Bhumi Pardesi (Aaditi Pohankar) raczej nie określiłaby swojego życia mianem udanego. Ma za sobą nieudane małżeństwo, co w hinduskiej kulturze oznacza dla kobiety najwyższą życiową porażkę. Nie mieszka z…

Oceń ten wpis:

(Nie) winna oskarżycielka: „Guilty” Netflixa

Nowa indyjska produkcja Netflixa to palec oskarżycielsko wymierzony nie tylko w sprawców przemocy seksualnej, ale także wszystkich tych, którzy winę za zdarzenie próbują przerzucić na ofiarę. Jako taki sprawdza się naprawdę dobrze, niestety, sukces na tym polu nie idzie w parze z sukcesem artystycznym. Vijay (Gurfateh Singh Pirzada) i Nanki (Kiara Advani) to typowa szkolna…

Oceń ten wpis:

Kronika miasta: „Tokio. Biografia” Stephena Mansfielda

Średnio udana biografia jednej z najsłynniejszych metropolii świata. Sprawdzi się jako zwięzłe i zdecydowanie powierzchowne źródło informacji dla przypadkowych turystów, którzy rozważają odwiedzenie stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Miłośnicy japońskiej kultury nie dowiedzą się z niej niczego nowego. Każde duże, mogące poszczycić się kilkusetletnią historią, miasto powinno mieć swoją biografię. Tokio bez wątpienia do tego rodzaju…

Oceń ten wpis:

O naturze miłości: „Taj Mahal 1989” Netflixa

Nostalgiczna i poetycka analiza natury miłości. Nie pozbawiona wad, ale należąca do grona najlepszych indyjskich produkcji Netflixa. Tadź Mahal – chyba najbardziej skomercjalizowany zabytek architektoniczny Indii. Wybudowany w XVII wieku przez sułtana Śahdźahana jako grobowiec i pomnik ku czci ukochanej żony, Mumtaz Mahal, zmarłej przy porodzie czternastego potomka. Mauzoleum, które stało się symbolem miłości silniejszej…

Oceń ten wpis:

Ósme przykazanie:„Kłamstewko” Lulu Wang

Film Lulu Wang w dowcipny i nienachalny sposób przypomina o tym, co w życiu powinno być najważniejsze. To sprawnie zrealizowana słodko-gorzka opowieść o więzach międzyludzkich, tożsamości emigranta i poszukiwaniu własnej drogi życiowej. Świat Billi (Awkwafina), młodej Amerykanki chińskiego pochodzenia, wali się w gruzy wraz z informacją o poważnej chorobie ukochanej babci (Shuzhen Zhou). O nieuchronnej…

Oceń ten wpis:

(Nie)doskonały obcy: „Tam gdzieś musi być niebo” Elii Suleimana

Ironia i minimalizm rządzą w najnowszym filmie Elii Suleimana – opowieści o poszukiwaniu tożsamości, wyobcowaniu, strachu i samotności. Mniej zwariowanej niż Boska interwencja, a jednak równie surrealistycznej i dającej do myślenia. On robi śmieszne filmy – mówi jeden z bohaterów Tam gdzieś musi być niebo zachwalając artystyczny dorobek Elii Suleimana. I faktycznie, palestyński reżyser robi…

Oceń ten wpis: